Google pracuje nad dodaniem funkcji Big Moments do swojej głównej aplikacji. Ma ona wykorzystywać zaawansowane algorytmy, by jak najwcześniej informować użytkowników o ważnych i wielkich wydarzeniach ze świata. Tym samym koncern chce, by ludzie czerpali informacje głównie z jego usługi.
Big Moments nadchodzą do Google
Internet jest wręcz zasypany przeróżnymi informacjami. Ich stopień ważności jest oczywiście często uzależniony od zainteresowań danej osoby czy jej miejsca zamieszkania. Nierzadko mamy jednak do czynienia z wydarzeniami na światową skalę, które mają mniejszy lub większy wpływ na życie praktycznie każdego. To właśnie centrum dla takich sytuacji chce stać się aplikacja Google.
Najnowsze doniesienia sugerują, że w fazie eksperymentalnej znajduje się obecnie funkcja nazwana Big Moments. Pracuje nad nią oddelegowany niewielki zespół, który tak naprawdę przekazał na jej temat praktycznie znikome informacje. Na czym będzie polegać? Przede wszystkim skupi się na przekazywaniu najważniejszych informacji w jak najbardziej przystępnej formie i jak najszybciej to możliwe.

Dodatkowo takie wieści opatrzone miałyby być kontekstem historycznym czy aktualizowanymi w czasie rzeczywistym danymi dotyczącymi zgonów jeśli doszłoby do tragedii. Wystarczyłoby przejść do Google Search i aplikacja od razu pokazywałaby to, co chcemy zobaczyć. Wszystko oczywiście oparte o sztuczną inteligencję i zaawansowane algorytmy.
Niektórzy już mieli przyjemność skorzystania z Big Moments i podobno przed Google jeszcze sporo pracy, by przygotować funkcję mogącą konkurować z chociażby Twitterem – czyli tak naprawdę głównym medium informacyjnym. Przez dłuższy czas trwać więc będą testy, aż w końcu funkcja trafi do wszystkich użytkowników. Pozostaje uzbroić się w cierpliwość.
Źródło: Phone Arena / Foto. pixabay.com (@geralt)