Amazon płaci za Twój odcisk dłoni. Sprzedasz go?

Maksym SłomskiSkomentuj
Amazon płaci za Twój odcisk dłoni. Sprzedasz go?
Na ile cenisz swoją prywatność? A może jeszcze inaczej: na ile cenisz odcisk swojej dłoni? Firma Amazon wycenia go na równowartość 10 dolarów (ok. 38,50 złotych) w środkach, które da się wykorzystać na zakupy w serwisie. Ruszył nowy program pilotażowy, mający w ten sposób zachęcać konsumentów do robienia zakupów w bezkasowych sklepach stacjonarnych, należących do sieci.



Amazon płaci 10 dolarów za odcisk dłoni

Amazon One to nowe czytnik biometryczne, analizujące odcisk dłoni konsumentów. Dzięki nim klient, wychodząc z jednego ze sklepów, może zapłacić za wynoszone przez siebie zakupy przesunięciem dłonią nad takowym urządzeniem. Sprzęt działa już z powodzeniem w kilku sklepach w Stanach Zjednoczonych, m.in. w Nowym Jorku, New Jersey i stanach Teksas i Maryland. Amazon chce zachęcić kolejne osoby do korzystania z nowoczesnego sposobu zapłaty, oferując kupony w wysokości 10 dolarów na zakupy.

Gigant handlu detalicznego podaje, że sprzęt do skanowania dłoni „wychwytuje najdrobniejsze cechy dłoni – zarówno szczegóły powierzchni, takie jak linie i grzbiety, jak i cechy podskórne, takie jak układ żył – w celu stworzenia unikalnego podpisu dłoni”. Ten jest następnie przechowywany w chmurze i używany do potwierdzania tożsamości, gdy właściciel przebywa w jednym ze sklepów firmy.



placenie reka amazon

Źródło: Amazon

Co dokładnie Amazon robi z tymi danymi? Sam odcisk dłoni w teorii daje niewiele. Amazon twierdzi, że wykorzystuje nieokreślony „podzbiór” anonimowych danych dotyczących dłoni, aby ulepszyć swoją technologię. Łącząc go z kontem Amazon, Amazon może jednak z biegiem czasu wykorzystywać gromadzone dane, takie jak historia zakupów, do kierowania reklam, ofert i rekomendacji uszytych na miarę danej osoby.

Czy warto sprzedać prywatność za 10 dolarów? Nie bardzo

W rozmowie z TechCrunch, Albert Fox Cahn, dyrektor wykonawczy nowojorskiego projektu Surveillance Technology Oversight Project, skrytykował wysiłki Amazona. „Dane biometryczne to jeden z niewielu sposobów, w jaki firmy i rządy mogą nas stale śledzić. Możesz zmienić swoje imię i nazwisko, możesz zmienić numer ubezpieczenia społecznego, ale nie możesz zmienić odcisku dłoni. Im bardziej znormalizujemy te taktyki, tym trudniej będzie nam od nich uciec. Jeśli nie wytyczymy wyraźnej, nieprzekraczalnej linii, bardzo boję się, jak będzie wyglądać nasza przyszłość.”

Warto wziąć powyższe zdanie pod uwagę każdorazowo, gdy zgodzimy się przekazać komuś jakiekolwiek prywatne dane.

A może sprzedałbyś swój odcisk dłoni Amazonowi, gdyby taka funkcja zagościła w niedalekiej przyszłości w Polsce?


Źródło: TechCrunch

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.