Ludzie ciepło wspominają 2016 rok. Zapomnieli jednak o prywatności

Piotr MalinowskiSkomentuj
Ludzie ciepło wspominają 2016 rok. Zapomnieli jednak o prywatności

Platformy społecznościowe wypełniły się zdjęciami i filmami wykonanymi dekadę wcześniej. To część 2016 Challenge, czyli trendu mającego czysto nostalgiczny charakter. Sporo użytkowników zapomina jednak o swojej prywatności, publikacja prywatnej zawartości odbywa się często bezrefleksyjnie. Nie warto w ten sposób ryzykować, zagrożenia czyhają bowiem na każdym kroku.



2016 Challenge jest świetny, ale nie można zapominać o swojej prywatności

Eksperci apelują o rozwagę podczas brania udziału w 2016 Challenge, zwłaszcza w momencie wrzucania materiałów pochodzących z prywatnych albumów. Często są one bowiem okraszone kontekstowymi informacjami (data, miejsce wykonania, towarzyszące uczucia, imiona osób) stanowiącymi idealną pożywkę dla sztucznej inteligencji. To wręcz idealny materiał do treningu AI, którego ogromne korporacje tak bardzo potrzebują.

Zaawansowane modele czerpią z udostępnianej zawartości garściami i uzupełniają swoją bibliotekę danych. Uwagę zwrócił na to chociażby Kamil Stępniak, który od lat prowadzi profil Konstytucjonalista. Sztuczna inteligencja ma być wręcz złakniona informacji pochodzących z czasów, gdy generatywnej technologii dawno było do powszechności. Pozyskiwane są więc cenne szczegóły dotyczące ludzkich preferencji i przyzwyczajeń zmienianych się na przestrzeni lat.



Skutkiem jest oczywiście nie tylko darmowe wykorzystywanie naszych zdjęć w celu rozwoju technologii, ale też wysoka szansa na stworzenie fałszywych materiałów na podstawie tego, co wrzuciliśmy. Lepiej zatem kierować się prywatnością niż tęsknotą za minionymi czasami.

Trwający trend jest czymś więcej niż wspominaniem przeszłości

Mogłoby się wydawać, że 2016 Challenge niczym nie różni się od standardowych podsumowań, którymi sieć wypełnia się na początku każdego kolejnego roku. Uważam jednak, iż trwający trend jest czymś znacznie więcej. Publikowane materiały często zawierają bowiem informacje dotyczące chęci powrotu do czasów, gdzie miało żyć się prościej i spokojniej.

Brak generatywnej sztucznej inteligencji, istotne przełomy technologiczne czy indywidualizm popularnych platform. Elementem wspólnym trendu jest tęsknota za wyjątkowością dosłownie wszystkiego, co nas otacza. Konsumenci zwracają uwagę, że 2016 rok był jednym z ostatnich okresów, gdzie dominowała kreatywność.

Telefony nie wyglądały identycznie, podobnie zresztą z innymi sprzętami, interfejsami aplikacji czy logotypami znanych marek. Ludziom ewidentnie zaczyna przeszkadzać ujednolicenie doświadczenia, uniwersalność i chęć dostosowania się do ogółu.


Wszystko to jest oczywiście wyolbrzymiane i upiększane, ale taka już magia trendów i nostalgicznych wspomnień.

Źródło tekstu: Business Insider, Instagram (@konstytucjonalista) / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@silverkblack)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.