Złodzieje wycięli dziurę w toalecie. Ukradli iPhone’y za 2 miliony złotych

Maksym SłomskiSkomentuj
Złodzieje wycięli dziurę w toalecie. Ukradli iPhone’y za 2 miliony złotych
Czasami plany kradzieży i ich realizacja w wykonaniu złodziei przypominają scenariusz filmu „Gang Olsena”. W niektórych jednak przypadkach idee brzmiące trywialnie i wydające się nie mieć większych szans powodzenia przynoszą im naprawdę sowite łupy. Tak było w przypadku napadu na jeden z salonów Apple Store w amerykańskim stanie Waszyngton.



Zbrodnia doskonała

Serwis Local Seattle donosi o nietypowej kradzieży, jakiej złodzieje dokonali w sklepie Apple Store, znajdującym się w centrum handlowym Alderwood Mall w Lynnwood. Przestępcy włamali się doń niepostrzeżenie, uprzednie forsując zabezpieczenia innego sklepu, Seattle Coffee Gear. Menedżer regionalny sklepu z kawą i urządzeniami umożliwiającymi jej parzenie Eric Marks, słysząc doniesienie o włamaniu do jego placówki, nie mógł uwierzyć w to, że przestępcy pokusili się o tak nietypowy łup. Okazało się, że prawdziwym celem był salon należący do firmy z Cupertino.



Dyrektor generalny Seattle Coffee Gear, Mike Atkinson, zamieścił na Twitterze zdjęcie zniszczonej łazienki z malutką dziurą w ścianie, która pozwoliła przestępcom dostać się do Apple Store. Wiele dowodów znalezionych na miejscu zbrodni wskazuje na to, że złodzieje mieli szeroką wiedzę na temat układu pomieszczeń sklepów obu firm. Sam fakt, że nie przecięli żadnej rury biegnącej w ścianie oznacza, że wiedzieli dokładnie, w którym miejscu ciąć. Eric Marks twierdził, że nie wiedział nawet, że ściana toalety graniczy ze sklepem Apple.


 
Dlaczego złodzieje nie włamali się bezpośrednio do sklepu Apple Store? Na pewno mieli swój powód. Być może trudniejsze do przełamania zabezpieczenia?

Łącznie złodzieje ukradli 436 smartfonów Apple iPhone o wartości ok. 500000 dolarów, czyli ok. 2,144 miliona złotych. Straty w przypadku Seattle Coffee Gear oszacowano na zaledwie ok. 1500 dolarów, czyli nieco ponad 6000 złotych. Za tyle można kupić obecnie jednego iPhone 14 Pro Max.

Czytaj także: Koniec tajemnic. Tak będzie wyglądał iPhone 15 Pro

Apple nie skomentowało sprawy. Złodzieje nie zostali złapani.

Źródło: Local Seattle

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.