Zapomnijcie o kamerkach pod ekranem. Technologia, która miała zmienić smartfony wciąż jest niedoskonała

Mateusz PonikowskiSkomentuj
Zapomnijcie o kamerkach pod ekranem. Technologia, która miała zmienić smartfony wciąż jest niedoskonała
{reklama-artykul}W 2019 roku czołowe chińskie marki zajmujące się produkcją urządzeń mobilnych zaprezentowały technologię, która miała zrewolucjonizować ekrany w smartfonach. Okazuje się, że rewolucja nie nadejdzie tak szybko jak się spodziewaliśmy.



Koncepcja omawianego rozwiązania rozwiązuje pewien istotny problem. Jeżeli producentom uda się umieścić przednią kamerę smartfona pod ekranem, nie będzie potrzeby implementacji otworów, notch’a czy wysuwanych modułów. Oczywiście skorzystają na tym sami użytkownicy, którzy finalnie otrzymają urządzenia z jednolitym ekranem bez zbędnych udziwnień.

Xiaomi i OPPO już w ubiegłym roku zaprezentowały technologię „Under-Display” pozwalającą ukryć kamerę pod wyświetlaczem.



2020-01-30 091313

Jak działa nowa technologia?

Podczas robienia selfie obszar ekranu nad przednią kamerą staje się przezroczysty, co pozwala na dostanie się światła do czujnika. Specjalny obszar wyświetlacza ma „wysoką przepuszczalność”, aby jasne światło padające na wyświetlacz nie utrudniało rejestrowania obrazu.

Tyle teorii. Okazuje się, że w praktyce technologia nadal nie jest dopracowana. Prezes Xiaomi za pośrednictwem serwisu społecznościowego Weibo podzielił się ciekawą opinią, stwierdzając, że komercyjna implementacja takich kamerek na razie nie jest możliwa. Wciąż istnieją poważne wyzwania technologiczne do pokonania.

Lu Weibing twierdzi, że głównym ograniczeniem jest zbyt wysoka gęstość pikseli współczesnych wyświetlaczy. Ekrany z dużym współczynnikiem PPI mają po prostu zbyt gęsto „upakowane” piksele, co skutecznie blokuje dostarczenie do kamery odpowiedniej ilości światła. Finalnie jakość zdjęć wykonanych kamerą umieszczoną pod ekranem nie jest zadowalająca i zdecydowanie odbiega od tego co oferują klasyczne kamerki selfie.

Deklaracja szefa Xiaomi nie oznacza, że finalnie nie zobaczymy tego typu rozwiązania w smartfonach tej marki. Jednak jej komercyjne wdrożenie może potrwać zdecydowanie dłużej niż początkowo zakładano.

Źródło: gsmarena

Mateusz PonikowskiWspółzałożyciel serwisu instalki.pl od ponad 18 lat aktywny w branży mediów technologicznych.