Koniec plotek i domysłów! Miłośnicy urządzeń Xiaomi mogą w końcu zaznaczyć w kalendarzach tę ważną datę. Firma oficjalnie potwierdziła, kiedy na rynku zadebiutuje wyczekiwana seria smartfonów Xiaomi 15T i 15T Pro.
Xiaomi 15T i 15T Pro z datą debiutu
No więc, globalna premiera Xiaomi 15T i 15T Pro odbędzie się już 24 września w Monachium, w samym środku słynnego święta piwa znanego jako Oktoberfest! Jak wiadomo, każdej premierze w świecie technologii towarzyszy chwytliwe hasło i nie inaczej jest tym razem. Xiaomi postawiło na hasło „far closer”, co można luźno przetłumaczyć na frazę „znacznie bliżej”.
To zdecydowanie sugestia, że producent położy duży nacisk na możliwości fotograficzne, a w szczególności na kwestię przybliżenia. Możliwe, że model 15T Pro zostanie wyposażony w imponujący teleobiektyw, który pozwoli „podejść bliżej” do fotografowanych obiektów bez utraty jakości.
Biorąc pod uwagę to, że seria T od lat korzysta z technologii i renomy legendarnej marki Leica, możemy spodziewać się co najmniej dobrych aparatów. To właśnie ten aspekt często odróżnia te modele od wielu innych „zabójców flagowców”, w których akurat często oszczędza się właśnie na optyce.
Specyfikacja godna flagowca i premiera przy kuflu piwa
Wybór Monachium w trakcie Oktoberfestu to ciekawy i nietypowy zabieg marketingowy. Sama firma puszcza oko do fanów w mediach społecznościowych, nawiązując do słynnej imprezy, co sugeruje, że premiera będzie miała wyjątkową oprawę.
Ale co znajdziemy w środku nadchodzących telefonów? Seria T to smartfony, które tradycyjnie oferują wydajność z najwyższej półki w cenie niższej niż topowe modele. Według dotychczasowych przecieków sercem Xiaomi 15T ma być układ MediaTek Dimensity 8400, a w wersji 15T Pro znajdziemy jeszcze mocniejszy Dimensity 9400 lub 9400+. Taka specyfikacja powinna zagwarantować błyskawiczne działanie w każdej sytuacji, o ile system będzie odpowiednio zoptymalizowany.
No cóż, pełną specyfikację Xiaomi 15T i 15T Pro poznamy 24 września. Tego samego dnia poznamy też zapewne ich europejskie i polskie ceny. Czemy na ten dzień z niecierpliwością.
Źródło: Xiaomi, fot. tyt. Roland Quandt