Leica już wcześniej romansowała z innymi producentami smartfonów
Jeżeli uważnie śledzicie rynek urządzeń mobilnych wiecie zapewne doskonale, że Leica współdziałała przez kilka lat z Huawei. W telegraficznym skrócie rzecz ujmując: wyszło to na dobre chińskiemu producentowi, którego telefony stały się szybko jednymi z najlepszych smartfonów od strony fotograficznej. Niestety, po serii zakazów nałożonych na chińską korporację przez rząd Stanów Zjednoczonych, współpraca została zerwana, a szefostwo Leica szuka teraz sukcesów u boku Xiaomi.
W komunikacie prasowym na temat współpracy Xiaomi i Leica czytamy, że „obie firmy dzielą podobne pomysły na podejście do świata mobilnej fotografii i chcą przenieść ją na jeszcze wyższy poziom” Dyrektor generalny Xiaomi, Lei Jun, powiedział: „Xiaomi koncentruje się na tworzeniu najlepszych wrażeń dla użytkownika i zawsze chciało wynieść fotografię mobilną na najwyższy poziom.”
No dobrze, a tak konkretniej?
Co oznacza partnerstwo Xiaomi i Leica?
Jeśli chodzi o świat fotografii mobilnej, to Xiaomi dopiero niedawno lepiej dopracowało swoje oprogramowanie w aplikacji kamery. Widać to chociażby po tym, jakie zdjęcia robi Xiaomi 12 Pro. Współpraca z Leica to szansa na kolejny krok w stronę rozwijania softu, ale jak się okazuje jest to również dobry moment na poprawę optyki. Komunikat prasowy sugeruje, że Leica pomoże w bliżej niesprecyzowany sposób ulepszyć elementy optyki w smartfonowych aparatach.
Miejmy nadzieję, że pomimo szumnych zapowiedzi nie skończy się tylko na kilku filtrach i logo Leica umieszczonym w pobliżu aparatu. Xiaomi 11 Ultra był naprawdę niezłym smartfonem fotograficznym i coraz więcej wskazuje na to, że Xiaomi 12 Ultra może być jeszcze lepszy.
Oby.
Źródło: Xiaomi
