Ambitne plany Xiaomi
Lei Jun, CEO Xiaomi, poinformował w swoim niedawnym poście opublikowanym w chińskim serwisie Weibo – platformie o charakterze mikroblogowym – że celem Xiaomi jest zostanie rywalem Apple w sektorze urządzeń high-end. Na dodatek, w Chinach w ciągu trzech lat gigant chce stać się firmą numer jeden.
„[Zamierzamy] w pełni rywalizować z Apple w kwestiach oferowanych produktów i doświadczeń, a w ciągu trzech najbliższych lat stać się największą chińska marką high-end.”, czytamy w wypowiedzi Lei Juna.
Cóż, na chińskim rynku smartfonów panuje ogromna konkurencja i przynajmniej na razie Xiaomi na nim nie dominuje. W czwartym kwartale 2021 roku firma Lei Juna pod względem sprzedaży zajęła tam dopiero piąte miejsce, z wynikiem na poziomie 13% udziału, plasując się za markami Honor, Oppo, vivo i Apple. Nota bene, Apple wówczas po raz pierwszy wybiło się na czoło sprzedaży w Chinach.
Udziały w sprzedaży smartfonów poszczególnych firm w Chinach – czwarty kwartał 2020 i 2021 roku. | Źródło: Counterpoint Research
Także na rynku światowym Xiaomi daleko do dominacji. W czwartym kwartale 2021 firma posiadała w nim 12% udziału. Wyższą sprzedażą cieszyły się smartfony Samsunga oraz Apple.
Udziały w sprzedaży smartfonów poszczególnych firm na świecie – od pierwszego kwartału 2019 roku do czwartego kwartału 2021 roku. | Źródło: Counterpoint Research
Co jednak istotne, Xiaomi nie chce być rywalem Apple tylko na rynku smartfonów. Dlatego też przedsiębiorstwo pracuje na przykład nad własnym elektrycznym samochodem, który ma doczekać się premiery w 2024 roku. W końcu Apple od dawna realizuje podobny projekt.
Xiaomi Redmi SUV 2019, czyli zmodyfikowana wersja Bestune T77 SUV – pierwszy samochód zapowiedziany przez Xiaomi. | Źródło: Xiaomi
Xiaomi rzecz jasna chciałoby wypuścić swój samochód na rynek przed Apple. Istnieje szansa, że tak się stanie. Źródła zapoznane z tematem od środka donoszą bowiem, że premiera auta giganta z Cupertino ma odbyć się najwcześniej w roku 2025. To powiedziawszy, nie wiadomo jeszcze, na jakich rynkach obydwie firmy mają swoje samochody udostępnić. Możliwe, że Xiaomi początkowo będzie sprzedawać własne auto tylko w Chinach, a Apple tylko w USA.
Cel, który trudno będzie spełnić
Jestem ciekawa, czy Xiaomi faktycznie zrealizuje swoje założenia w 100 procentach. O ile sam jej sprzęt charakteryzuje coraz lepsza jakość, oprogramowanie tego sprzętu często pozostawia wiele do życzenia. Pozostaje jeszcze kwestia sankcji w USA. Choć Stany Zjednoczone w ubiegłym roku zdjęły firmę ze swojej czarnej listy, kto wie czy ta kiedyś na nią nie powróci, by podzielić los Huawei.
Pozostaje też jeszcze kwestia kryzysu półprzewodnikowego. Analitycy spekulują, że ten może trwać co najmniej do 2023 roku. Ma on szansę poważnie utrudnić Xiaomi zwiększenie swoich sprzedażowych wyników.
Źródło: SCMP / fot. tyt. mat. Canva


