Jeżeli wierzyć najnowszym plotkom z serwisu X, Xiaomi pracuje nad projektem, który może być największą zmianą w historii firmy. Według dostępnych informacji marka szykuje smartfona, który nie będzie już opierał się na Androidzie, Snapdragonach ani usługach Google. Zamiast tego Xiaomi chce połączyć trzy własne elementy – autorski procesor, własny system operacyjny i lokalną sztuczną inteligencję.
Xiaomi pójdzie drogą Huawei? Autorski XRING 02 może być początkiem nowej ery
Znany leakster Ice Universe sugeruje, że pierwsze urządzenie może zostać zaprezentowane pod koniec 2026 roku. Sercem tego planu jest nowy układ scalony XRING 02, następca debiutującego niedawno XRING 01. Projekt pochłonął już ponad 14 miliardów dolarów inwestycji. To jeden z najważniejszych elementów strategii firmy na najbliższe lata. I choć TSMC wprowadza właśnie litografię 2 nm, Xiaomi najprawdopodobniej pozostanie przy procesie 3 nm N3P. Powód jest prozaiczny. Produkcja w 2 nm jest astronomicznie droga, a do tego wymaga narzędzi projektowych, do których chińskie firmy mają ograniczony dostęp z powodu amerykańskich regulacji.
Co ważne, XRING 02 nadal będzie korzystać z architektury ARM – pełna niezależność na poziomie CPU i GPU to wciąż pieśń przyszłości. Mimo to Xiaomi chce, aby chipset trafił nie tylko do smartfonów, ale też do samochodów elektrycznych marki, co wymaga znacznie bardziej rygorystycznych testów.
Największe emocje wywołuje jednak autorski system operacyjny. Nie ma to być kolejna nakładka – tak przynajmniej twierdzi źródło. Firma chce stworzyć środowisko, które nie będzie musiało polegać na usługach Google ani na ich certyfikacji. W praktyce oznacza to system, który może działać w pełni niezależnie – zarówno w Chinach, jak i na rynkach globalnych. Do tego dochodzi lokalna sztuczna inteligencja, która ma działać bezpośrednio na urządzeniu. Mówi się, że jej fundamentem może być model DeepSeek, choć firma oficjalnie tego nie potwierdza. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, smartfon Xiaomi będzie w stanie analizować treści, generować odpowiedzi i pomagać użytkownikowi bez wysyłania danych do chmury.
Taka ambicja może Xiaomi sporo kosztować
Xiaomi chce stworzyć smartfona, który będzie w pełni „swój” – od procesora, przez system, aż po AI. To bardzo odważny krok, ale też taki, który może skończyć się problemami. Jeśli Xiaomi pójdzie za bardzo w stronę niezależności, może podzielić los Huawei i trafić na celownik amerykańskich sankcji. A to oznaczałoby, że firma mogłaby mieć trudności z produkcją swoich procesorów, bo dziś i tak musi zlecać ich wytwarzanie zewnętrznym fabrykom.
Nie zapominajmy też o mocnej konkurencji. Qualcomm, MediaTek i Apple szykują kolejne generacje swoich układów, więc Xiaomi będzie musiało udowodnić, że potrafi grać w tej samej lidze.
Źródło: X (@UniverseIce) / Zdj. otwierające: Unsplash(@boliviainteligente)