Czipy wykorzystywane w urządzeniach elektronicznych wykonywane są z wielu różnych materiałów – nie tylko krzemu. Wiele z tych materiałów wydobywa się w Rosji, a sankcje mogą ograniczyć producentom półprzewodników dostęp do nich. Producenci ci jednak uspokajają, twierdząc, że te nie będą miały na ich działania dużego wpływu.
Branża półprzewodnikowa a Rosja
TSMC z siedzibą na Tajwanie uważa, że nie napotka poważnych problemów z dostawami. Tajwański rząd wydał bowiem oświadczenie, w którym przypomniał, że Tajwan zużywa niewiele surowców wydobywanych w Rosji – neonu, C4F6 oraz palladu. Innymi słowy, Rosja nie jest głównym źródłem tego, czego wyspa wykorzystuje najwięcej.
Te ilości trzech wymienionych surowców, które Tajwan potrzebuje, jego firmy są w stanie pozyskiwać z innych źródeł, gdyż uch łańcuchy dostaw są zróżnicowane. Poza tym, na wyspie zgromadzono zapasy neonu i C4F6, a krajowe przedsiębiorstwa mają możliwość rafinacji i odzyskiwania palladu z innych produktów.
Przed obawami w kwestii dostaw czipów uspokaja także John Neuffer, prezes stowarzyszenia Semiconductor Industry Association reprezentującego branżę półprzewodnikową w USA. On również przypomina, że branża ta posiada bogaty wachlarz dostawców kluczowych materiałów i gazów, a więc, że konflikt Rosji i Ukrainy nie powinien w najbliższym czasie wpłynąć na dostępność półprzewodników. To nie wszystko. Również Intel wierzy, że nie odczuje wpływu sankcji na łańcuchy dostaw.
Sprawa, do której należy podejść sceptycznie
Cóż, trzeba liczyć na to, że przedstawiciele wspomnianych przedsiębiorstw i instytucji wiedzą, co mówią. Istnieje jednak szansa na to, że przynajmniej w dłuższej perspektywie konflikt trwający w Ukrainie wpłynie branże półprzewodników, a zwłaszcza w USA. To dlatego, że Stany Zjednoczone sprowadzają aż 90% neonu wykorzystywanego w tej branży właśnie z Ukrainy.
Źródło: PCGamer, VentureBeat, fot. tyt. Canva