Dotychczas do komfortowej rozgrywki z Oculus Rift potrzebny był komputer ze specyfikacją z najwyższej półki. Bez najnowszej karty graficznej nie było możliwości na satysfakcjonującą rozrywkę.
Taka sytuacja sprawiała, że wirtualna rzeczywistość to technologia przeznaczona dla najbogatszych entuzjastów i szerokim łukiem omijała tak zwany „mainstream”. Wykorzystać postanowiło to między innymi Sony ze swoim PlayStation VR.
Właśnie dlatego przedstawiciele Oculusa pracowali nad aktualizacją SDK, która obniżyła wymagania sprzętowe. Jest to możliwe dzięki specjalnej technologii, która utrzyma płynne 90 klatek na sekundę dzięki uzupełnianiu powstałych luk, przez co potrzebna jest mniejsza moc obliczeniowa.
O jakich wymaganiach mowa? Oculus Rift ma działać już na sprzęcie wyposażonym w procesor Intel Core i3-6100, 8 GB pamięci RAM oraz kartę graficzną Nvidia GeForce GTX 960. Do tego dochodzą trzy porty USB oraz port HDMI.
Źródło: Ubergizmo