W takich kolorach kupisz Pixela 10. Pożegnaj Porcelanę i Obsydian

Anna BorzęckaSkomentuj
W takich kolorach kupisz Pixela 10. Pożegnaj Porcelanę i Obsydian

Przecieki na temat smartfonów Pixel 10 nie mają końca. Tym razem dowiedzieliśmy się, w jakich kolorach będzie można kupić wszystkie modele z nowej serii. Nie, nie będą to takie kolory, jak w przypadku urządzeń zeszłorocznych, bo Google najwyraźniej postanowiło trochę namieszać i zerwać ze znanymi odcieniami.



Seria Pixel 10 w nowych kolorach

Zacznijmy od podstawowego modelu, czyli po prostu Pixela 10. Ten pojawi się w czterech kolorach: Ultra Blue, Limencello, Iris i Midnight. Ultra Blue ma być mocnym odcieniem niebieskiego, dostępnym właśnie tylko w przypadku bazowego wariantu. Limoncello, nawiązujący do słynnego włoskiego likieru, będzie zaś oczywiście kolorem żółtym, Iris to jasny błękit (taki jak w przypadku Pixela 9a), a Midnight zastąpi dotychczasowy Obsidian. Nie będzie jednak klasyczną czernią, a bardziej grafitowym, ciemnoszarym odcieniem.

Czytaj także: Jedziesz na wakacje? mObywatel pomoże uniknąć problemów



Jeśli chodzi o Pixela 10 Pro i Pixela 10 Pro XL, to one również otrzymają cztery wersje kolorystyczne. Te będą znane pod nazwami Sterling Gray, Light Porcelain, Midnight i Smoky Green. Możemy spodziewać się więc szarości, złamanej bieli, grafitowej czerni, a także przydymionej zieleni, która zdecydowanie wyróżnia się na tle reszty.

A co ze składanym Pixelem 10 Pro Fold? Ten ma pojawić się w dwóch odcieniach – wspomnianych wcześniej Sterling Gray i Smoky Green.

Koniec z klasyką, czas na odświeżenie

Czy kolory nachodzącej serii smartfonów zaskakują? Może trochę. Porcelana i Obsydian były z nami od premiery Pixela 6, kiedy to Google odświeżyło design całej serii i wprowadziło własny układ Tensor. Przez cztery generacje te dwa kolory były wręcz znakiem rozpoznawczym omawianych smartfonów.

O tym, jak Pixele 10 wyglądają w nowych kolorach przekonamy się zapewne już wkrótce. Jeśli nie dojdzie do żadnych opóźnień, urządzenia te zadebiutują 20 sierpnia bieżącego roku. Podejrzewam jednak, że ich rendery i zdjęcia ujrzymy wcześniej. Google nie słynie bowiem z wysokiej skuteczności w kwestii walki z przeciekami.

Źródło: Android Headlines, fot. tyt. własne


Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.