W Rosji powoli kończą się klawiatury komputerowe z cyrylicą

Maksym SłomskiSkomentuj
W Rosji powoli kończą się klawiatury komputerowe z cyrylicą
W Rosji narasta problem wynikający z nałożonych na ten kraj sankcji, którego chyba nikt się nie spodziewał. W kraju tym najzwyczajniej w świecie zaczyna brakować bowiem… klawiatur komputerowych. Nie chodzi jednak o klawiatury z układem znanym chociażby z Polski, ale urządzenia z rosyjskimi symbolami. Na sprawę zwracają uwagę źródła z Federacji Rosyjskiej, w tym Kommersant.



W Rosji brakuje klawiatur z rosyjskim układem klawiszy

Rosja opublikowała swoją listę marek do „importu równoległego” (poza oficjalnymi kanałami dystrybucji) na początku maja tego roku, w odpowiedzi na rosnące sankcje krajów zachodnich i odejście wielu firm technologicznych po inwazji Rosji na Ukrainę. Na mocy prawa rosyjskie firmy mogą kupować towary objęte sankcjami spoza Rosji, pod warunkiem, że zostały one nabyte legalnie w kraju źródłowym. Przykład? Rosyjskie sklepy nie mogą handlować z Apple, więc muszą nabywać produkty tej firmy poza granicami kraju od innych podmiotów i sprowadzać je na własną rękę. To oczywiście spory problem od strony kosztów i logistyki.

rosyjska klawiatura

Klawiatura z cyrylicą do Apple MacBooka. | Źródło: Kuzy



Na mocy obowiązujących umów rosyjskie instytucje rządowe muszą zapewniać pracownikom komputery z klawiaturami o rosyjskim układzie klawiszy, z rosyjskimi znakami. Okazuje się, że lwia część z dwóch milionów klawiatur, które Rosja zaimportowała w pierwszej połowie 2022 roku, nie ma układu określonego w umowach. Oznacza to, że dla administracji są one bezużyteczne. Eksperci przewidują, że do końca roku klawiatury nierosyjskie będą stanowić aż 10 procent urządzeń w kraju.

Na sytuacji wygrywa jedna branża

Zapotrzebowanie na grawerowanie laserowe klawiatur w Rosji podwoiło się w ostatnich miesiącach. Rosjanie masowo konwertują klawiatury z układem tureckim i arabskim na rosyjską cyrylicę. Rosyjskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu zaleciło to jako doraźne rozwiązanie, o czym poinformowano dziennikarzy Kommersanta. Zasugerowano, że „koszt produktu końcowego pozostanie praktycznie niezmieniony”.

Prawdopodobnie spowoduje unieważnienie gwarancji, ale kto by się tym przejmował…

Źródło: Kommersant


Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.