Samochody Drive Me będą wyposażone w szereg czujników, które pozwolą im poruszać się autonomicznie po autostradach wspomnianego miasta. Gdy pasażer będzie chciał zjechać w inne miejsce, będzie zmuszony objąć kontrolę nad pojazdem. W przypadku Volvo nie można zatem mówić o całkowicie autonomicznym samochodzie. Drive Me odmówi posłuszeństwa także w przypadku, gdy na autostradzie będą panowały ciężkie warunki pogodowe.
Jeżeli kierowca nie przejmie w odpowiednim czasie kontroli nad autem, samochód niezwłocznie zatrzyma się na poboczu w dozwolonym do tego miejscu. Pojazdy Volvo nie będą zatem konkurencją dla samochodu Google, jednak pozwolą odprężyć się podczas jazdy po zakorkowanej autostradzie.
Źródło: Ubergizmo