Pierwszy taki składany smartfon. Przeżyje wodę, pył i upadek

Piotr MalinowskiSkomentuj
Pierwszy taki składany smartfon. Przeżyje wodę, pył i upadek

Składany smartfon wciąż nie jest pierwszym wyborem większości użytkowników. Zniechęcać może chociażby wysoka cena, jak i widoczne zgięcie na środku wyświetlacza. Trudno też mówić o zadowalającej odporności na wodę czy różnej maści zabrudzenia – tutaj z wybawieniem przychodzi chińska marka z urządzeniem vivo X Fold 5. Zdołało ono uzyskać szereg certyfikatów, o których inni producenci mogą obecnie tylko pomarzyć.



vivo X Fold 5 – pierwszy taki składany smartfon?

Niedawno dowiedzieliśmy się, że kolejny składany smartfon ze stajni Samsunga będzie dosyć wyjątkowy. Firma dała znać o planach wypuszczenia wariantu Ultra odpowiadającego na prośby zirytowanych konsumentów. Nie znamy jeszcze szczegółów, lecz prawdopodobnie otrzymamy większy ekran, potężniejsze aparaty i jeszcze głębszą integrację z rozwiązaniami napędzanymi przez sztuczną inteligencję.

Prawdziwą bombę może jednak szykować ktoś inny. vivo X Fold 5 występuje na coraz pokaźniejszej liczbie materiałów promocyjnych. Do tej pory chiński producent skupiał się przede wszystkim na smukłości szykowanej konstrukcji. Smartfon porównywano chociażby do iPhone’a 16 Pro – flagowiec jest nieco grubszy od nadchodzącego składaka po rozłożeniu. To jednak nie wszystko, co popularna marka trzyma w zanadrzu. Szczegóły zdradza najnowsza reklama, która właśnie ujrzała światło dzienne.



Dowiedzieliśmy się, że składany smartfon może wyróżniać się od reszty odpornością na wodę, zabrudzenia oraz upadki. Zacznijmy od uzyskania certyfikatu IP5X, co w wielkim skrócie oznacza częściową ochronę przed pyłem i kurzem. Nie ma więc jeszcze gwarancji pełnej pyłoszczelności, ale i tak doszło do pewnego przełomu. Galaxy Z Fold 6 może pochwalić się wyłącznie uzyskaniem certyfikatu IP4X.

Co z odpornością na wodę i upadki?

Jeśli zaś chodzi o odporność na wodę, to vivo X Fold 5 też radzi sobie lepiej od większości dostępnych na rynku smartfonów. Producent informuje o certyfikacie IPX8 w momencie, gdy konstrukcja jest rozłożona. Wtedy też urządzenie może zostać zanurzone na głębokość do 3 metrów na mniej więcej pół godziny. Jeśli jednak złożymy ekran, to otrzymujemy ocenę na poziomie IPX9 – wtedy też niestraszne są silne strumienie wody pod wysokim ciśnieniem i wysoką temperaturą.

Co ciekawe, właściciel chińskiej marki wspomina także o IPX9+ gdy mowa o składaniu smartfona pod wodą. Ma on wytrzymać 1000 złożeń i rozłożeń na głębokości jednego metra – to również robi wrażenie. Wszystko dopełnia zadowalająca odporność na upadki, choć akurat tutaj vivo się przesadnie nie rozwodzi. Zapewne prędzej czy później wszystkie obietnice sprawdzi m.in. JerryRigEverything.

Nie można też ominąć tematu specyfikacji. Producent szykuje dla konsumentów 6,53-calowy zewnętrzny wyświetlacz LTPO i 8,03-calowy wewnętrzny wyświetlacz AMOLED charakteryzujący się rozdzielczością 2K oraz częstotliwością odświeżania na poziomie 120Hz. Do tego dojdzie układ Snapdragon 8 Gen 3, 16 GB pamięci RAM i 512 GB miejsca na dane. Chodzą przy okazji słuchy o akumulatorze 6000 mAh wspierającym ładowanie przewodowe 90W i bezprzewodowe 30W.

Źródło: Gizmochina, Weibo / Zdjęcie otwierające: vivo


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.