UOKiK wziął pod lupę hulajnogi elektryczne. Jest bardzo źle

Maksym SłomskiSkomentuj
UOKiK wziął pod lupę hulajnogi elektryczne. Jest bardzo źle
{reklama-artykul}Podczas gdy Ministerstwo Sprawiedliwości przejęło niedawno od Ministerstwa Infrastruktury kompetencje w zakresie prac nad nowelizacją prawa związanego z użytkowaniem hulajnóg elektrycznych i innych urządzeń transportu osobistego (UTO), urządzeniom sprzedawanym w Polsce postanowił przyjrzeć się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK zbadał hulajnogi, rowery i deskorolki elektryczne pod kątem zgodności z przepisami. Wyniki kontroli mogą wprawić w osłupienie.



Hulajnogi elektryczne w Polsce zbadane przez UOKiK

Wojewódzcy inspektorzy Inspekcji Handlowej z województw śląskiego, mazowieckiego, pomorskiego i podkarpackiego skontrolowali 20 przedsiębiorstw wprowadzających do obrotu elektryczne hulajnogi, rower i deskorolki. Polska Agencja Prasowa podaje, iż w przypadku aż 88% sprzedawanych pojazdów elektrycznych poddanych kontroli stwierdzono różne nieprawidłowości. Większość stanowiły łatwe do usunięcia kwestie formalne.

UOKiK w swoim raporcie zwraca uwagę na przykład na brak deklaracji zgodności wyrobu lub błędu w dokumentacji dotyczące braku opisu pojazdu, nazwy producenta lub niewskazanie norm zharmonizowanych w procedurze oceny zgodności. Jednym słowem: nic, co zagrażałoby konsumentowi. Konsumentów dotyczą jednak inne wykryte nieprawidłowości.



W 32 przypadkach stwierdzono nieprawidłowe sporządzenie instrukcji obsługi – na przykład brak dokumentacji w języku polskim lub brak wymaganych ostrzeżeń. 28 przypadków naruszeń stanowiły kwestie związane z niewłaściwym oznakowaniem maszyny, czyli na przykład niepoprawne oznaczenie adresu producenta lub jego przedstawiciela oraz roku produkcji.

Hulajnoga elektryczna Xiaomi. | Źródło: Xiaomi

UOKiK w efekcie kontroli skierował 4 zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z powodu braku realizacji zasadniczych wymagań w kontekście wprowadzania towaru do obrotu. Przedstawiciele urzędu podsumowali akcję mówiąc, że wysoki odsetek nieprawidłowości wynika z niskiej świadomości obowiązujących przepisów prawa.

Co zakłada nowelizacja prawa?

Urządzeniami transportu osobistego są m.in. hulajnogi elektryczne, elektryczne rowery i skutery, małe samochody elektryczne i segwaye. Maksymalne wymiary UTO określone przez Ministerstwo Sprawiedliwości to 90 cm szerokości i 1,25 m długości. W projekcie nie pojawia się wzmianka o maksymalnej masie UTO.

Według doniesień, w projekcie postuluje się, aby hulajnogi elektryczne mogły poruszać się z prędkością maksymalną 8 km/h po chodniku, 20 km/h po ulicy oraz 25 km/h po ścieżce rowerowej.


Zgodnie z wcześniejszą propozycją, osoby niepełnoletnie potrzebowałyby uprawnień do poruszania się na UTO. Proponuje się, aby do poruszania się UTO w takim przypadku niezbędna była karta rowerowa lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. Osoba pełnoletnia będzie mogła poruszać się bez uprawnień. Osoby poniżej 10 roku życia nie będą mogły korzystać z UTO, nawet pod opieką dorosłych.

Za łamanie przepisów prawa związanych z UTO ma grozić grzywna w wysokości do 5 tysięcy złotych.

Źródło: UOKiK, mat. własny

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.