Twoja własna dziewczyna z anime? Razer AVA to holograficzny asystent AI

Paweł BliźniukSkomentuj
Twoja własna dziewczyna z anime? Razer AVA to holograficzny asystent AI

Razer od lat kojarzy się z gamingiem, neonowym podświetleniem i sprzętem, który trafia w gusta najbardziej wymagających graczy. Teraz producent poszedł krok dalej i zaprezentował Project AVA. Zapowiadany jako osobisty towarzysz AI w formie trójwymiarowego hologramu ma być urządzeniem, które nie tylko wygląda futurystycznie, ale przede wszystkim realnie wspiera codzienne życie – od pracy, przez organizację dnia, aż po rozgrywkę. To oznacza, że teraz będziecie mogli rozmawiać z własną dziewczyną rodem z anime stojącą na biurku.



Razer AVA – hologram, który reaguje jak żywa postać

Sercem projektu jest niewielki, 5,5‑calowy wyświetlacz holograficzny, na którym pojawia się animowana postać. Nie jest to jednak statyczny model. Awatar porusza się naturalnie, utrzymuje kontakt wzrokowy, reaguje mimiką i płynnie synchronizuje ruch ust z mową. Razer przygotował kilka różnych osobowości – od spokojnej i rzeczowej AVY, przez energiczną Kirę, aż po wirtualną wersję legendarnego gracza FAKERA. Każdy z nich ma własny styl komunikacji, a użytkownik może dodatkowo dostosować ich charakter do swoich preferencji.

Choć AVA wygląda jak gadżet z filmu science fiction, jej konstrukcja jest bardzo praktyczna. W środku znalazły się mikrofony dalekiego zasięgu, które wyłapują komendy nawet z drugiego końca pokoju. Jest też głośnik kierujący dźwięk w dół oraz kamera analizująca otoczenie i ekran komputera. To ostatnie rozwiązanie – nazwane PC Vision Mode – pozwala asystentowi „widzieć”, co dzieje się na monitorze i reagować w czasie rzeczywistym.



Całość podłączana jest do komputera przez USB‑C, co ma zagwarantować minimalne opóźnienia. Nie zabrakło też charakterystycznego dla Razera podświetlenia Chroma RGB, które można dowolnie personalizować.

Co dostajemy od asystenta w zamian za pełen wgląd w nasze życie?

Pierwsza rola tego pomocnika to organizacja codzienności. AVA przypilnuje kalendarza, podpowie, co założyć na ważne spotkanie, a nawet pomoże zadbać o zdrowe nawyki. Druga funkcja to wsparcie kreatywne i analityczne – od szybkiego tłumaczenia tekstów po analizę dokumentów i pomoc w tworzeniu projektów. Trzecia, najbardziej „razerowa”, to rola kompana w grach. Asystent potrafi analizować sytuację w rozgrywce, wskazywać słabe punkty przeciwników, opowiadać o fabule czy statystykach przedmiotów. Przy tym reaguje emocjonalnie na sukcesy i porażki gracza. Razer podkreśla jednak, że AVA nie ma zastępować umiejętności użytkownika. Nie wykonuje akcji za niego i nie łamie zasad gier.

W chwili premiery Project AVA ma korzystać z silnika xAI Grok, ale konstrukcja urządzenia pozwala na integrację z innymi modelami w przyszłości. Firma zapowiada, że docelowo planuje stworzyć własny system AI, który będzie jeszcze lepiej dopasowany do ich ekosystemu.

Krótko i na temat

Jestem lekko zaciekawiony, ale i odrobinę przerażony, a wręcz zbulwersowany. Gadający słoik z hologramową postacią będzie stał podpięty do komputera w pokoju przez cały dzień, mając wgląd w to, co, kiedy i jak robimy. Do czego wykorzystujemy komputer i jak na nim pracujemy. Czytając pierwsze opinie internautów, widzę, że nie jestem w tym poczuciu sam.

Sama kwestia działania również wydaje się mniej piękna, niż zapowiada producent. Na dostępnych krótkich filmach z CES 2026 widać, że asystent reaguje z opóźnieniem. Jego ruchy bywają sztuczne i schematyczne, a ruchy ust nie zgrywają się z wypowiadanymi słowami.


Razer celuje z premierą na drugą połowę 2026 roku. Na razie urządzenie można jedynie zarezerwować – wyłącznie w USA – wpłacając zwrotny depozyt w wysokości 20 USD.

Źródło: Razer / Zdj. otwierające: Razer

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.