Marka Tt eSports należąca do Thermaltake wzbogaciła się o nowego gamingowego gryzonia, który wyróżnia się czytnikiem linii papilarnych, zlokalizowanym z lewej strony, pod kciukiem.
Po co w myszce taka technologia? Dzięki niej użytkownik może się logować na stronach internetowych bez wpisywania hasła. Wystarczy, że przystawi swój kciuk do czytnika.
Black FP zapewnia oczywiście odpowiednie szyfrowanie danych, certyfikowane przez FIDO. Gryzoń korzysta z 256-bitowego standardu.
Choć czytnik linii papilarnych jest głównym elementem myszki, nie zabrakło też innych czysto gamingowych funkcji. Urządzenie oparto na sensorze laserowym Avago 9500. Rozdzielczość pracy można dostosować w locie, wybierając wartość od 100 do 5700 DPI.
Tt eSports Black FPJest też możliwość zmiany wagi gryzonia za pomocą pięciu obciążników, każdy po 4,5 g. Producent nie zapomniał o podświetleniu i wytrzymałych przełącznikach firmy Omron.
Sugerowana cena sprzętu wynosi 60 dolarów. Obecnie nie wiadomo, czy myszka oficjalnie pojawi się w sprzedaży w Polsce.
Źródło: The Verge