Dostawy smartfonów spadają, ale popyt chwilowo także
Canalys podaje, że dostawy smartfonów zmniejszyły się na przestrzeni 1. kwartału tego roku o 11 procent, co jest efektem nie tylko specyficznym dla początku roku, ale też wynikiem lockdownów w Chinach, rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz rosnących kosztów życia w wielu krajach. Rynek smartfonów w tym roku ma wzrosnąć zaledwie o 2,9 procent według przewidywań CCS Insight. Będzie napędzany głównie wzrostem popularności smartfonów z 5G, szacowanym na aż 43 procent.
„Wzrost globalnego rynku smartfonów był hamowany przez niepewność środowiska biznesowego w pierwszym kwartale” – twierdzi wiceprezes ds. mobilności w Canalys, Nicole Peng. „Rynki odnotowały wzrost liczby przypadków COVID-19 z powodu wariantu Omicron, chociaż minimalna liczba hospitalizacji i wysokie wskaźniki szczepień pomogły szybko znormalizować aktywność konsumentów. Sprzedawcy stoją w obliczu dużej niepewności z powodu wojny rosyjsko-ukraińskiej, trwających lockdownów w Chinach i zagrożenia rosnącą inflacją. Wszystko to nałożyło się na tradycyjnie słabszy popyt na elektronikę na początku roku.”
Podaż może pozostać niestabilna na większej przestrzeni 2022 roku, kiedy to w sklepach będzie dało się dostrzec braki popularnych modeli telefonów. Oczekuje się poprawy tej sytuacji przed czwartym kwartałem świątecznym. Producenci mają obecnie do czynienia ze słabszym popytem konsumenckim z powodu trudnej sytuacji gospodarczej, ale i wyzwaniami związanymi z produkcją. Gdy konsumenci zechcą w końcu sięgać po nowe urządzenia, może ich po prostu brakować.
„Rok 2022 będzie trudnym rokiem, ale jest nadzieja na poprawę sytuacji, jeśli światowa gospodarka umocni się, przezwyciężając obecne problemy. Przewidujemy wzrost ogólnego popytu na telefony komórkowe o 3,8 procent w 2023 roku, napędzany przez wzrost liczby smartfonów w sprzedaży o 6,4 procent na przestrzeni bieżącego roku” – podaje CCS Insight.
Źródło: techradar
