Ludzie oszaleli. Sprzedają za krocie iPhone’y z tą aplikacją

Piotr MalinowskiSkomentuj
Ludzie oszaleli. Sprzedają za krocie iPhone’y z tą aplikacją

TikTok zainstalowany na smartfonie podwyższa jego wartość nawet kilkudziesięciokrotnie – nie wiedziałeś? Na amerykańskich portalach aukcyjnych wręcz roi się od ofert, gdzie iPhone sprzedawany jest za około pięćdziesiąt tysięcy dolarów. Wszystko dlatego, że popularna usługa nadal nie powróciła do App Store, więc sporo osób nie może oglądać krótkich materiałów wideo mimo cofnięcia kontrowersyjnego zakazu. Czy jednak ktokolwiek skusi się na taki zakup?



iPhone za 50 tys. dolarów? Tak, bo jest na nim zainstalowany TikTok

TikTok na kilkanaście godzin został zablokowany w Stanach Zjednoczonych, wtedy też zniknął on z cyfrowej dystrybucji. Dostęp do platformy przywrócił Donald Trump zaraz po objęciu urzędu, lecz decyzja nie objęła powrotu kart produktu do Sklepu Play i App Store. Prezydent uspokoił firmy twierdząc, że zignorowanie prawa nie będzie wiązało się z jakimikolwiek konsekwencjami, lecz właściciele koncernów najwidoczniej wolą nie ryzykować. Gdyby doszło do zmiany zdania, to nałożona kara finansowa mogłaby wynosić nawet 850 miliardów dolarów.

Prawnicy donoszą bowiem, że zarządzenie wykonawcze odraczające blokadę aplikacji TikTok o 75 dni nie jest zgodne z prawem. To jeden z powodów, dla którego oligarchowie preferują przeczekanie wskazanego okresu. Moment konsternacji postanowili jednak wykorzystać poszczególni konsumenci nadal mający zainstalowaną platformę na swoich smartfonach.



Okazuje się, że platforma aukcyjna eBay została wręcz zalana telefonami, których ceny wahają się od 2 do nawet 5 tysięcy dolarów. Niektórzy naprawdę zaszaleli i zaproponowali iPhone’a 12 Pro Max za… 50 tysięcy dolarów. Wszystko to prezentuje się wręcz abstrakcyjnie i trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek pokusił się o kupno takich urządzeń.

Skala zjawiska jest zatrważająco duża

Co ciekawe, podobnych aukcji jest około 9000, więc nie mówimy o pojedynczych przypadkach. Na szczęście konsumenci najwidoczniej zachowali zdrowy rozsądek i nie tylko zgłaszają poszczególne oferty, ale też sprytnie oferują dużo niższą kwotę. Dzięki temu niekiedy dochodzi do kasacji drogiej propozycji.

Cóż, jeśli miałbym coś poradzić zdesperowanym mieszkańcom Stanów Zjednoczonych, to zachęciłbym do skorzystania z internetowej wersji platformy TikTok. Jest ona bez problemu dostępna i nie trzeba wydawać kilku tysięcy dolarów, by oglądać tam śmieszne filmiki.

Teraz tylko pozostaje czekać na rozwój sytuacji. Trudno stwierdzić czy przez następne 75 dni dojdzie do jakichkolwiek rewolucji. Jeśli nie, to wszystko zależy od Donalda Trumpa i reszty gabinetu. Kto wie, może finalnie Amerykanie stracą dostęp do swojej ulubionej aplikacji?

Źródło: 9to5Mac / Zdjęcie otwierające: ByteDance, instalki.pl (Maksym Słomski)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.