Ten opuszczony sklep komputerowy to nostalgiczna kapsuła czasu z 2001 roku

Maksym SłomskiSkomentuj
Ten opuszczony sklep komputerowy to nostalgiczna kapsuła czasu z 2001 roku
Ech, 2001 rok, czy ktoś tutaj pamięta jeszcze te czasy? W Japonii miała premiera konsoli GameCube, Microsoft potwierdził tytuły startowe na pierwszego Xboksa, a posiadacze komputerów osobistych wyposażonych w procesory Pentium 4 i Athlon XP zagrywali się w rarytasy pokroju Maxa Payne’a, Red Faction i Return to Castle Wolfenstein. Ach, no i te giełdy komputerowe… Miłośnicy retro do dziś wspominają tamte lata jako złotą erę komputerów i gier komputerowych. Jeśli również lubisz te klimaty, udaj się w podróż do miejsca, w którym czas się zatrzymał.



Sklep komputerowy z 2001 roku wygląda dziś tak, jak 20 lat temu

W erze poprzedzającej boom na zakupy w Internecie, entuzjaści technologii, gamingu i komputerów odwiedzali małe lokalne sklepy komputerowe, aby kupić sobie pamięć RAM, kartę graficzną i gry komputerowe sprzedawane w dużych kartonowych opakowaniach (ach, big boksy…). Jeden z takich sklepów przetrwał do dzisiejszych czasów z asortymentem rodem z 2001 roku z trywialnego powodu: batalii sądowej i związanymi z tym kwestiami legalnymi. Mowa o placówce w Norman, w stanie Oklahoma w Stanach Zjednoczonych.

Sklep zwrócił uwagę Joshuy Trammella, który jako dziecko chodził do fryzjera w tym samym centrum handlowym. „Kiedy byłem młodszy, chodziliśmy z kolegami do tego sklepu” – mówił Trammell dziennikarzom Motherboard. Przy okazji, mężczyzna wykonał kilka zdjęć omawianego tu przybytku. Udostępnił swoje fotografie w serwisach Reddit oraz Imgur i skontaktował się z „archiwistą internetowym” Jasonem Scottem.





Sklep dziś wygląda jak kapsuła czasu z początku XXI wieku. Pudełka Dell i Gateway opierają się o szyby, żółknąc w słońcu. Beżowe obudowy pecetów górują nad stosami pudełek, a komputerowe kopie gry Tiger Woods 99 zbierają kurz na półkach.

Więcej o tajemniczym miejscu da się dowiedzieć z dokumentów rozprawy sądowej z 2007 roku. Wspominają one o sklepie, jego właścicielu i skomplikowanym systemie wzajemnych roszczeń i oskarżeń wymienianych pomiędzy właścicielem placówki a funduszem hedgingowym, który pożyczył mu pieniądze w 2001 roku – właściciel niedługo później zbankrutował. „Wygląda na to, że nieruchomość do teraz przebywa w stanie nakazanego prawem zawieszenia”, mówił Trammel. Prawdopodobnie całą jej zawartość spotka w przyszłości smutny los.


Źródło: Motherboard

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.