Tak mogą wzrosnąć ceny smartfonów Apple po cłach Trumpa

Maksym SłomskiSkomentuj
Tak mogą wzrosnąć ceny smartfonów Apple po cłach Trumpa

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump nałożył szeroko zakrojone cła na kraje z całego świata. Analitycy nie mają wątpliwości co do tego, że zmieni to drastycznie krajobraz globalnego handlu, ale na zmianach w prawie najbardziej mogą ucierpieć Amerykanie. Serwisy informacyjne prześcigają się w wyliczeniach na temat tego, jak wzrosną ceny smartfonów Apple z powodu decyzji Trumpa.



Czy cła Trumpa zwiększą ceny smartfonów Apple iPhone?

Trwa ogólnoświatowa licytacja na nagłówki. Ekonomiści zastanawiają się, jak cła nałożone przez Donalda Trumpa na największe kraje na świecie wpłyną na ceny dóbr konsumenckich. Największy wpływ na ich wzrost mają mieć oczywiście dodatkowe opłaty nałożone na Chiny, gdzie odbywa się produkcja lwiej części zachodnich firm. Najłatwiej zobrazować to na cenach smartfonów Apple.

Według opinii analityków, na jakich powołuje się Reuters, ceny smartfonów Apple mogą pójść w górę nawet o 30-40 procent. Rosenblatt Securities przewiduje, że wzrosną o dokładnie 43 procent. Wyliczenia dokonywane są na podstawie pochodzenia komponentów wykorzystywanych w urządzeniach. iPhone 16 Pro Max z 1 TB pamięci kosztujący dziś 1599 dolarów (ok. 6220 złotych) miałby kosztować 2300 dolarów (ok. 8950 złotych), o ile Apple cały poniesiony koszt przeniesie na konsumentów. Tani iPhone 16e wyceniany na 599 dolarów może kosztować nawet 856 dolarów.



W sieci nie brakuje clickbaitowych nagłówków, bazujących na estymacjach Wedbush, prognozujących nawet 3,5-krotny wzrost cen. Taki jednak z pewnością nie nastąpi.

Efekt domina na rynku elektroniki

Oczywiście wzrost cen smartfonów Apple wynikający z decyzji Trumpa – o ile nastąpi – znajdzie odzwierciedlenie na całym świecie. Nie trzeba chyba mówić, że to tylko jeden z wielu producentów dotkniętych zmianami.

Nie można zapominać, że Apple to tylko wierzchołek góry lodowej. Nowe taryfy celne uderzą również w innych gigantów: Samsunga, Della, HP, Sony i wiele innych marek, które projektują sprzęt na Zachodzie, ale produkują w Azji. Ewentualne wzrosty cen nie ograniczą się więc do jednej marki czy kategorii produktów – mogą objąć całą elektronikę użytkową.

Jedno jest pewne: będzie drożej.


Źródło: Reuters

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.