Najnowsza dokumentacja, która pojawiła się w serwisie Sudoku Online za sprawą użytkownika @xleaks7, rzuca nowe światło na projekt kontrolera do PlayStation 6. Choć premiera samej konsoli jest prognozowana dopiero na 2030 rok ze względu na wysokie koszty podzespołów, Sony już teraz planuje odejście od tradycyjnych przycisków mechanicznych. Zastąpić mają je powierzchnie pojemnościowe, które dynamicznie dostosowują swój układ do dłoni gracza.
Tak może wyglądać kontroler przyszłości
Zamiast standardowych przycisków, cała przednia powierzchnia kontrolera ma być czuła na dotyk i nacisk. Dzięki systemowi tzw. „kotwic” (anchors), urządzenie rozpozna, w którym miejscu naturalnie spoczywają palce użytkownika i właśnie tam aktywuje wirtualne przyciski. To rozwiązanie ma wyeliminować problem niedopasowania pada do wielkości dłoni – interfejs po prostu wyśrodkuje się względem chwytu. Dodatkowo taka konstrukcja pozwoli na obsługę gestów znanych ze smartfonów, takich jak przesunięcia czy uszczypnięcia.


Personalizacja ma iść jeszcze dalej. Patent zakłada tworzenie indywidualnych profili, które zapiszą preferowany układ przycisków dla każdego domownika. Z punktu widzenia dostępności to duży krok naprzód. Osoby z ograniczeniami ruchowymi będą mogły dowolnie przemodelować interfejs pod własne potrzeby, bez konieczności kupowania specjalistycznych adapterów.

Ale jak poczuć przycisk, którego nie ma?
Głównym problemem technologii dotykowej w gamingu jest brak fizycznej odpowiedzi urządzenia. To problem znany przede wszystkim z emulacji gier na smartfonach. Korzystanie z przycisków pada na dotykowym ekranie jest na tyle niekomfortowe, że często kończy się po prostu zakupem kontrolera wpinanego w urządzenie.

Tym bardziej trudno wyobrazić to sobie w profesjonalnej rozgrywce. Gracz musi czuć „skok” przycisku, aby mieć pewność wykonania akcji bez patrzenia na ręce. Sony planuje rozwiązać to za pomocą zaawansowanej haptyki. Specjalne siłowniki mają generować punktowe wibracje o wysokiej częstotliwości, które z dużą precyzją zimitują opór i kliknięcie fizycznego mechanizmu. Czy to wystarczy? Być może dowiemy się dopiero za kilka lat.
Na tym etapie mamy do czynienia jedynie z dokumentacją R&D. Sony musi jeszcze dopracować trwałość takich paneli oraz kwestie prywatności związane z gromadzeniem danych o sposobie trzymania kontrolera. Oczywiście pozostaje też kwestia ceny. Jeśli technologia ta okaże się zbyt kosztowna lub mało intuicyjna w testach, finalna wersja PlayStation 6 może pozostać przy bardziej tradycyjnych rozwiązaniach.
Przy takich patentach praktycznie zawsze rodzi się jedno to samo pytanie. Czy to w ogóle ma sens? Ja chyba wolałbym pozostać przy „starych” fizycznych przyciskach. Ciekaw jestem Waszego zdania.
Źródło: Sudoku Online / Zdj. otwierające: Unsplash (@radosky)