Pierwsze telefony z aparatami fotograficznymi trafiły do sprzedaży jeszcze w 2000 roku. Uwierzycie? W ich pamięci mieściło się maksymalnie kilkanaście zdjęć o bardzo skromnej rozdzielczości. Jakość pozostawiała sporo do życzenia, a samą funkcję traktowano raczej jako ciekawostkę. Dziś smartfony zastępują nie tylko kompaktowe aparaty cyfrowe, ale nawet lustrzanki. Niech potwierdzą to słowa fotografa Marcina Tyszki, który na premierze smartfona Huawei P50 Pro przekonywał, że większość osób nie jest w stanie rozróżnić fotografii wykonywanych lustrzanką od tych przechwyconych dobrej klasy smartfonem. Powiedział, że wiele zdjęć pokazujących kulisy jego pracy, a ukazujących się w czasopismach jest robionych smartfonami.
Jeden smartfon zamiast lustrzanki i kilku obiektywów
Huawei P50 Pro otrzymał nieco odmienny zestaw aparatów niż poprzedzające go modele. Przede wszystkim pojawił się tutaj obiektyw o jeszcze szerszym kącie widzenia, sparowany z sensorem o rozdzielczości 13 Mpix. Niejeden użytkownik doceni fakt, że teraz szeroki kąt jest NAPRAWDĘ szeroki.
Obiektyw standardowy, przybliżenie 1x. | Źródło: mat. własne

Obiektyw szerokokątny. | Źródło: mat. własne
Ponadto, kamerę ToF 3D zastąpił sensor monochromatyczny o wysokiej rozdzielczości 40 Mpix.
Nie mogło zabraknąć teleobiektywu peryskopowego z optyczną stabilizacją obrazu i autofokusem, zespolonym z matrycą o rozdzielczości aż 64 Mpix. 100-krotny zoom optyczny to ciekawostka, ale 15-krotny zoom realnie przydaje się w nagraniach wideo.
Obiektyw standardowy, przybliżenie 1x. | Źródło: mat. własne

Kilkunastokrotne zbliżenie na ten sam obiekt. | Źródło: mat. własne
Wreszcie, główna matryca. Huawei Postawił na sensor 50 Mpix z obiektywem z OIS, PDAF oraz laserowym autofokusem. Przy takim zestawie „stabilizatorów” wielką sztuką jest zrobienie poruszonego zdjęcia.
Co oznacza tak bogaty arsenał modułów fotograficznych? Kolosalny potencjał i swobodę w robieniu zróżnicowanych zdjęć. Chcąc zapewnić sobie porównywalny komfort fotograficzny, użytkownik lustrzanki musiałby nosić przy sobie 3 nieporęczne obiektywy. Zamiast tego może wsunąć lekkiego i smukłego Huawei P50 Pro do kieszeni. Co potrafi omawiany smartfon widzicie na zamieszczonych tu zdjęciach, ale też możecie przeczytać w naszej recenzji.

Obiektyw standardowy, przybliżenie 1x. | Źródło: mat. własne

Teleobiektyw, przybliżenie 15x. | Źródło: mat. własne
Huawei P50 Pro pozwala być mistrzem fotografii każdemu
Problem z lustrzankami polega między innymi na ich dość skomplikowanej obsłudze. Powiedzmy sobie szczerze: trzeba się postarać, aby zrobić dobre zdjęcie tego rodzaju aparatem. Jasne, w idealnych warunkach oświetleniowych to stosunkowo proste, choć tryb automatyczny potrafi niemiło zaskakiwać. Problem zaczyna się w świetle żarowym lub po zmroku. Oprogramowanie Huawei P50 Pro eliminuje tego rodzaju problemy i pozwala każdemu użytkownikowi poczuć się tak, jakby był zawodowym fotografem, serio. Fotografie wykonywane lustrzanką zazwyczaj trzeba obrabiać, aby uzyskać odpowiedni efekt. Tutaj całą robotę odwala soft. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby zdjęcia zapisywać w formacie RAW i później oddawać je obróbce – Huawei nie zapomina o zaawansowanych miłośnikach fotografii.
Aplikacja aparatu została napisana tak, aby odnalazły się w niej zarówno osoby, które „po prostu chcą robić zdjęcia” oraz te wymagające czegoś ekstra. Na rolce ustawień znajdują się najchętniej używane tryby: automatyczny, nocny, rozmytego tła, skanowania dokumentów i portretowy. Nie brakuje opcji dla zdjęć panoramicznych, czarno-białych, czy o wysokiej rozdzielczości. Tuż obok jest jednak tryb Pro, umożliwiający ręczne dobranie wszystkich kluczowych ustawień.
Huawei P50 Pro to również najlepszy jak do tej pory smartfon Huawei, jeśli chodzi o nagrywanie wideo. Mam tu na myśli nie tylko wiernie oddane kolory, ale też relatywnie niskie zaszumienie nagrań, ładny kontrast oraz świetną stabilizację. Zarówno przednia jak i tylne kamerki pozwalają na rejestrowanie wideo w maksymalnej rozdzielczości 4K i aż 60 klatkach na sekundę. Uwagę zwraca szeroka rozpiętość tonalna, rewelacyjny balans bieli i detale.
Opcja nagrywania w widoku podwójnym z różnych kamer – na przykład przedniej i tylnej może przypaść do gustu vlogerom.
Widok podwójny – jednoczesne nagranie z dwóch kamer. | Źródło: mat. własne
Huawei P50 Pro błyszczy tam, gdzie początkujący użytkownicy lustrzanek mieliby spore problemy ze zrobieniem ładnego zdjęcia: po zmroku. Fotografia nocna wciąż jest mocną stroną smartfonów Huawei, a Huawei P50 Pro radzi sobie z nią doskonale.
Nawet zdjęcia nocne robione na sporym zbliżeniu są szczegółowe. | Źródło: mat. własne
Zdjęcia nie tylko są nieporuszone dzięki działaniu zaawansowanych algorytmów, ale także zachowują wierne kolory. Nic dziwnego, że Huawei P50 Pro jest liderem rankingu mobilnego DxOMark.

Selfie w naprawdę trudnych warunkach oświetleniowych. | Źródło: mat. własne
Jak robić lepsze zdjęcia smartfonem?
Potencjał fotograficzny drzemiący we współczesnych telefonach jest ogromny i warto wiedzieć, jak skutecznie go wykorzystać. Z Huawei P50 Pro zrobienie pięknego zdjęcia to żadne wyzwanie, ale Twoje zdjęcia będą znacznie ciekawsze, jeśli zapamiętasz kilka zasad fotografii mobilnej.
1. Kadrowanie i kompozycja są ważne. Włącz w aplikacji aparatu linie pomocnicze, które podpowiedzą Ci jak rozplanować sobie kadr. Zadbaj o to, aby nie znalazł się w nim żaden niepożądany obiekt. Poczytaj o trójpodziale.
2. Sięgnij po nietypową perspektywę. Nie bój się kucnąć, położyć, wspiąć na krzesło. Efekty takich eksperymentów bywają zdumiewające!
3. Najlepszy zoom to ten w nogach, choć… nie zawsze. Jeśli korzystasz z Huawei P50 Pro możesz robić szczegółowe fotografie odległych detali bez konieczności skracania do nich dystansu.
|
|
4. Światło to podstawa. Robiąc zdjęcia w dzień staraj się ustawiać względem fotografowanego obiektu tak, aby był należycie doświetlony. Pamiętaj, że zdjęcia wykonane o różnych porach dnia prezentują się zupełnie odmiennie – kluczowy jest kąt padania słońca. Poluj na zachody Słońca, warto.
5. Wyostrz to, co najważniejsze. Rozmyj tło. To ważne nie tylko w przypadku fotografii portretowej, ale także produktowej. Rzecz jasna możesz pokazać tło, jeśli tylko masz na to ochotę i jest ono ciekawe.
6. Wyłącz lampę błyskową, jeżeli korzystasz ze smartfonu pokroju Huawei P50 Pro, serio, poradzi sobie bez niej. Kolory fotografowanych obiektów będą bliższe naturalnych, jeśli zrezygnujesz z doświetlania LED-em.
7. Rób dużo zdjęć, trening czyni mistrza!
Nosząc w kieszeni dobrej klasy smartfona naprawdę nie ma sensu utrudniać sobie życia dźwiganiem dodatkowego balastu w postaci aparatu cyfrowego. Jak zapewne zauważyliście za pomocą Huawei P50 Pro można zrobić ładne fotografie, wyglądające świetnie zarówno w Internecie, jak i na ekranie dużego telewizora. Najlepszy aparat to ten, który masz przy sobie. Teraz nie tylko najlepszym, ale i jedynym aparatem może być smartfon. Dożyliśmy pod tym względem pięknych czasów.
Materiał powstał we współpracy z Huawei














