Firma analityczna GfK w badaniu przeprowadzonym na zlecenie Rzeczpospolitej wykazała, że w pierwszym półroczu 2019 roku Polacy wydawali na smartfony średnio ok. 1240 złotych (325 dolarów). W tej cenie w Chinach można nabyć Xiaomi Mi 9T. W Polsce, na przykład Motorolę One Vision. To mniej niż wynosi światowa średnia, ale trend w przeciwieństwie do reszty krajów jest rosnący.
Dla porównania, w 2017 roku Polacy wydawali na smartfona przeciętnie ok. 1100 złotych (ok. 288 dolarów). Wzrost wynosi około 14% i wcale nie jest mały. Eksperci uważają, że to zasługa tego, że Polakom… żyje się dostatniej. Większe zarobki przekładają się na skłonność do kupowania droższych urządzeń elektronicznych.
W opozycji do powyższych rewelacji stoją dane udostępniane przez KRD. Polacy niekoniecznie się bogacą, a żyją na coraz większy kredyt. Zadłużenie Polaków wobec firm telekomunikacyjnych rośnie – także ze względu na zakupy drogich ponad możliwości finansowe smartfonów. Wszystkiemu winna jest między innymi „presja otoczenia”, czyli właśnie „chęć pokazania się”, o której wspominamy we wstępie.
Co ciekawe, sprzedaż smartfonów spadła rok do roku – zarówno w Polsce, jak i w ujęciu globalnym. Wydaje się, że dzieje się tak między innymi ze względu na rokrocznie rosnące ceny smartfonów oraz pewnego rodzaju stagnację na rynku tych urządzeń od strony technologicznej.
Źródło: Rzeczpospolita