Valve nareszcie przerwało milczenie dotyczące sprzętów zapowiedzianych w listopadzie ubiegłego roku. Okazuje się, że każdy z nich zadebiutuje później niż pierwotnie zakładano. Ma to oczywiście związek z obecną sytuacją rynkową. Niedobory pamięci oraz nośników danych pogłębiają się, dlatego też firma została zmuszona do ponownego obmyślenia strategii, jak i ustalenia nowego cennika. Czego dokładnie się zatem dowiedzieliśmy?
Steam Machine zadebiutuje później, ale wciąż nie ma mowy o dokładnej dacie
Mnóstwo osób niecierpliwie czeka na sprzętowe nowości od Valve, których szczegóły poznaliśmy kilka miesięcy temu. Od tamtego czasu jednak wiele się zmieniło, ceny pamięci RAM i dysków SSD wzrosły kilkukrotnie. Nic zatem dziwnego, iż producent zwlekał z wydaniem oficjalnego oświadczenia. Raczej większość osób spodziewała się wystąpienia opóźnień czy innych problemów.
Firma dała znać, że nieaktualny jest już cel zakładający wydanie wszystkich trzech produktów (Steam Machine, Steam Frame oraz Steam Controller) w pierwszej połowie bieżącego roku. Obecnie trwa proces ustalania konkretnych cen i terminów wydania – nie jest to łatwe ze względu na dynamikę zmian. Nie wiemy tak naprawdę, kiedy poznamy te wszystkie szczegóły. Padła obietnica, iż stanie się to możliwie jak najszybciej.
Taki obrót spraw był do przewidzenia, lecz mimo wszystko Valve nie zamierza siedzieć cicho aż do premiery sprzętów. Regularnie mamy spodziewać się materiałów zawierających istotne informacje. Szykuje się zatem zalew dogłębnych analiz konkretnych funkcji, jak i wszelkiej maści sprawozdań.
Teraz producent odpowiedział wyłącznie na kilka najczęściej zadawanych pytań. Upewniono graczy, że Steam Machine na pewno da sobie radę z najnowszymi produkcjami. Poinformowano również o opcji samodzielnego dokładania dysków SSD czy pamięci RAM.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Valve