{reklama-artykul}Firma Sex Doll Genie z Florydy podaje, że na przełomie lutego i marca tego roku sprzedaż gadżetów erotycznych dla mężczyzn wzrosła o rekordowe 51,6%. W przypadku szeroko pojętych akcesoriów dla par rynek powiększył się rokrocznie aż o 33,2%, jeśli porównywać dane z kwietnia bieżącego i kwietnia poprzedniego roku.
„Mamy jeszcze trochę produktów w magazynie, ale nie możemy pracować wystarczająco wydajnie, aby nadążyć za popytem na seks lalki” – powiedziała współzałożycielka Sex Doll Genie, Janet Stevenson. „Zatrudniamy tak wiele osób, jak to tylko możliwe i stworzyliśmy nawet kilka nowych ról w zarządzaniu realizacją zamówień i obsłudze klienta w Stanach Zjednoczonych i Europie”.
Niektóre lalki są przerażająco realistyczne. | Źródło: zrzut ekran z SexDollGenie
Podczas gdy wszystkim wydaje się, że akcesoria tego rodzaju kupują wyłącznie mężczyźni, prawda jest nieco odmienna. Doktor Kate Devlin w swojej książce „Turned On: Science, Sex, and Robots” tłumaczy, że korzystają z nich często także pary, osoby niepełnosprawne, a kupują je nawet… rodzice, których dzieci są wykluczone w pewien sposób ze społeczeństwa.
Skoro ludzie potrafią odnaleźć pocieszenie i oparcie w psie lub kocie, to dlaczego nie mogliby znaleźć go także w lalce? Przypominam, że nie mówimy tutaj o dmuchanych ustami „lalach” z tanich tworzyw, a zaawansowanych technologicznie konstrukcjach, kosztujących w porywach nawet kilka tysięcy dolarów. Janet Stevenson uważa takie zjawisko za zupełnie normalnie.
Popularny serwis Adult FriendFinder przeprowadził ostatnio sondę, w której 62% respondentów odpowiedziało, że identyfikuje się ze stwierdzeniem: „Izolacja przypomina, iż nie istnieje nic tak wspaniałego, jak dotyk drugiej osoby. Nigdy go nie doświadczę.”
Źródło: Forbes
