Sony opatentowało kontroler z panelami słonecznymi. Czy tylko ja tu widzę problem?

Anna BorzęckaSkomentuj
Sony opatentowało kontroler z panelami słonecznymi. Czy tylko ja tu widzę problem?

Czas pracy na baterii nie jest najmocniejszą stroną kontrolera DualSense do PlayStation 5. Wielu użytkowników skarży się, że wystarczą zaledwie trzy godziny, by ten kontroler rozładować. Nowy patent sugeruje, że Sony szuka potencjalnych rozwiązań tego problemu, a jedno z nich jest naprawdę interesujące, ale moim zdaniem mało praktyczne.  



Kontroler z panelami słonecznymi

We wspomnianym patencie Sony opisuje kontroler DualSense, który byłby zintegrowany z panelami słonecznymi. System fotowoltaiczny miałby konwertować pozyskiwaną przez panele energię słoneczną w energię elektryczną, zapewniając stałe źródło zasilania. W teorii gracze nie potrzebowali by stacji ładującej ani przewodu USB-C do ładowania kontrolera.

Problem tkwi jednak w tym, że zapaleni gracze nie słyną z miłości do światła słonecznego. Jasne, to nie jest tak, że wszyscy gracze wpatrują się w monitory komputera lub telewizor z podpiętą konsolą, siedząc w pomieszczeniach z zasłoniętymi oknami, albo w piwnicy. Stereotypy skądś się jednak biorą.



Gracze często zasłaniają okna, by światło słoneczne nie tworzyło refleksów na ich ekranach. Ponadto długie gamingowe sesje często odbywają się po zmroku, bo wcześniej gracze albo przebywają w szkole, albo najzwyczajniej w świecie pracują. Jak zatem kontroler DualSense z panelami słonecznymi miałby ładować się w ciemności, zwłaszcza w trakcie grania?

Czytaj też: PS5 Pro nie powiedziało ostatniego słowa. Gry będą tam ładniejsze

Trzeba wspomnieć, że panele słoneczne mogą pozyskiwać energię ze światła generowanego przez żarówki, choć z mniejszą wydajnością. Czy ktokolwiek będzie jednak rozświetlał swoje pomieszczenie na czas grania, by jego kontroler rozładowywał się wolniej? Wątpię.

To rozwiązanie niekoniecznie powstanie, a przynajmniej nie w najbliższym czasie

Oczywiściem patent to tylko patent. Wiele opatentowanych technologii nigdy nie ujrzało i nie ujrzy światła dziennego, a ta może stać się jedną z nich.

Istnieje szansa, że Sony opatentowało takie rozwiązanie w prostym celu – żeby dokonać tego, zanim zrobi to ktoś inny. Podejrzewam, że kontrolery tego producenta prędzej otrzymają akumulatory o większej gęstości energetycznej, niż panele słoneczne.


Źródło: Tech4Gamers, fot. tyt. Canva

Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.