Najnowsze doniesienia sugerują z kolei, iż takim samym szlakiem już niedługo podąży Samsung. Koreański producent podobno rozważa scenariusz zainicjowany przez Apple. Co jest powodem? Przede wszystkim chęć utrzymania kosztów smartfonów na „niskim poziomie”. Cena akcesoriów wtedy się zapewne zwiększy.

Smutna rzeczywistość
Oczywiście ktoś może powiedzieć: „każdy ma w domu ładowarkę”. Po pierwsze – nie każdy. Po drugie – taki krok podjęty przez producentów może prowadzić do powstania kolejnych absurdów. Sprzedawanie wybrakowanych zestawów to jedno, ale oferowanie ładowarek za znacznie wyższą cenę niż dotychczas to już zupełnie inna kwestia.
Trudno przy tym mieć nadzieję, że ceny smartfonów magicznie spadną o kilkaset złotych. Usunięcie z pudełka adaptera i kabla spowoduje obniżkę może na poziomie kilkudziesięciu lub stu złotych. Rzecz jasna tego nie możemy wiedzieć, lecz trudno mi sobie wyobrazić inny scenariusz.
Są to na razie przypuszczenia – musimy czekać na oficjalną prezentację smartfonów przez Samsunga oraz Apple. Dopiero wtedy dowiemy się czy giganci naprawdę okroją to, co znajduje się zazwyczaj w pudełkach.
Źródło: SamMobile / Foto. instalki.pl