Smartfony Google łatwiejsze w naprawie? Gigant wnioskuje o patent

Paweł BliźniukSkomentuj
Smartfony Google łatwiejsze w naprawie? Gigant wnioskuje o patent

Czy przyszłe urządzenia Google będą łatwiejsze i tańsze w naprawie? Być może. Gigant złożył wniosek patentowy dotyczący innowacyjnej konstrukcji baterii, która eliminuje konieczność stosowania mocnych klejów na rzecz specjalnej, wzmocnionej ramy. Nowe rozwiązanie ma sprawić, że wymiana ogniwa stanie się prostsza i bezpieczniejsza, nie wpływając przy tym negatywnie na smukłość obudowy, wodoszczelność czy funkcję ładowania bezprzewodowego.



Google wymyśliło metalowy stelaż na akumulator. To ma ułatwić życie serwisantom

W dzisiejszych urządzeniach premium producenci mocno przytwierdzają baterię do obudowy, co utrudnia jej demontaż i podnosi koszty napraw. Google proponuje, by zamiast chemicznych spoiw to specjalny moduł osadzał baterię i blokował ją bezpośrednio w ramie urządzenia. Taki system pozwoliłby uniknąć podgrzewania i odklejania elementów, które często kończą się uszkodzeniami.

Nie ukrywam – spośród ostatnich pomysłów Amerykanów ten odbieram wyjątkowo pozytywnie. Szczególnie kiedy przypominam sobie, co wkrótce może się stać z moją skrzynką Gmail.



Zgłoszenie patentowe, zauważone przez serwis Hypertxt.AI, opisuje akumulator umieszczony w metalowej ramie pełniącej funkcję stabilizującą i ochronną.

Nie oznacza to jednak powrotu do zdejmowanych tylnych klapek – bateria nadal pozostaje wewnątrz obudowy, ale jej wyjęcie ma być znacznie mniej problematyczne niż obecnie. W dokumentacji pojawiają się blokady, mechaniczne zaczepy i prowadnice. Ich zadaniem jest utrzymanie baterii w stabilnej pozycji nawet wtedy, gdy urządzenie jest wyginane czy upada. To ma sprawić, że serwisanci będą zachwyceni, gdy kolejny Pixel trafi do nich na stół.

Google przygotowuje się na 2027 rok? Ten patent może być tylko początkiem

Google podkreśla, że urządzenia z takim systemem montażu baterii nadal mogą być cienkie, szczelne i kompatybilne z ładowaniem bezprzewodowym. Innymi słowy – użytkownik nie zauważy różnicy, ale serwis już tak. Patent opisuje rozwiązanie, które można zastosować w wielu typach urządzeń. Oprócz klasycznych i składanych smartfonów w grę wchodzą także tablety, laptopy czy urządzenia ubieralne. To sugeruje, że Google myśli o bardziej uniwersalnym standardzie montażu akumulatorów, który mógłby trafić do całej gamy produktów.

Wydaje się jednak, że Google nie robi tego z własnej dobrej woli. To wcale nie oznacza, że producent nagle zlitował się nad swoimi klientami. Ta idea zapewne wynika z regulacji Unii Europejskiej. Warto przypomnieć, że od 2027 roku smartfony mają być konstruowane w sposób, który umożliwi użytkownikowi swobodną wymianę baterii.

Zatem kto wie, co dalej zrobi firma. Pozostaje też pytanie, jak zareaguje konkurencja.


Źródło: Hypertxt.ai, Android Authority / Zdj. otwierające: Unsplash (@triyansh)

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.