Słuchawki Dyson z oczyszczaczem powietrza to najdziwniejsze, co dziś zobaczycie

Maksym SłomskiSkomentuj
Słuchawki Dyson z oczyszczaczem powietrza to najdziwniejsze, co dziś zobaczycie
Producentom elektroniki zdarza się prezentować urządzenia o dość kontrowersyjnych zastosowaniach lub wyglądzie. Do obu tych kategorii zaliczam Dyson Zone, czyli sprzęt stworzony jakby nieco zbyt późno i inspirowany… pandemicznymi czasami? Mowa o słuchawkach z funkcją oczyszczacza powietrza, w których chyba nikt nie chciałby pokazać się na ulicy.



Dyson Zone – odpowiedź na potrzebę, która nie istnieje

Czy pamiętacie może, jak wyglądał Bane w Batmanie? Zupełnie podobnie prezentuje się modelka ze słuchawkami Dyson Zone na swojej głowie. To słuchawki Bluetooth z funkcją redukcji szumów oraz technologią oczyszczania powietrza, zapewnianej dzięki obecności przedziwnej osłony wkoło twarzy.

Dyson przy okazji publikacji dzisiejszego komunikatu prasowego nie odniósł się do specyfikacji technicznej, ani ceny. Te detale mają zostać ujawnione później, przed jesienią, kiedy to gadżet miałby trafić do sprzedaży. Wiele osób podchodzi do ewentualnej premiery sceptycznie, twierdząc, iż marka Dyson chciała po prostu pochwalić się dziwacznym konceptem.



„Inżynierowie Dyson opracowali manekina z zestawem mechanicznych płuc. Zaprogramowany do oddychania tak, jak robi to człowiek, umożliwił nam dokładne przetestowanie prawidłowego przepływu powietrza przez Dyson Zone™ słuchawki z oczyszczaczem powietrza” – czytamy w informacji produktowej.

Zaprojektowanie Dyson Zone miało zająć 6 lat, na przestrzeni których stworzono 500 prototypów akcesorium.

prototypy dyson zone
Wybrane prototypy słuchawek Dyson Zone. | Źródło: Dyson

Wiemy, że Dyson Zone oferują 2-stopniowy system oczyszczania, zdolnym do filtrowania miejskich spalin i zanieczyszczeń. Wiemy też, że moduł oczyszczacza kieruje ciągły strumień czystego powietrza do nosa i ust, nie dotykając twarzy. O samych słuchawkach i jakości dźwięku napisano niewiele.

„Stworzyliśmy pierwszą technologię audio klasy premium firmy Dyson — zapewniającą wciągający dźwięk o wysokiej wierności z zaawansowaną aktywną redukcją szumów, która blokuje niepożądane zakłócenia” – głosi strona produktu.


Czy wśród Was znajduje się choć jedna osoba, która odważyłaby się korzystać z takiego gadżetu na co dzień?

Źródło: Dyson

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.