iPad ze składanym ekranem będzie ogromny. Kiedy go kupimy?

Piotr MalinowskiSkomentuj
iPad ze składanym ekranem będzie ogromny. Kiedy go kupimy?

iPad ze składanym ekranem nadal zajmuje honorowe miejsce w harmonogramie Apple – przynajmniej według najnowszych doniesień. Jeśli znajdą one swoje potwierdzenie w rzeczywistości, to otrzymamy sprzęt z ogromnym wyświetlaczem. Producent ma też zapewnić niemalże niewidoczne zagięcie, choć na to wszystko nieco jeszcze poczekamy. Przy dobrych wiatrach tablet zadebiutuje dopiero za kilka lat.



Składany iPad spełnieniem marzeń fanów Apple?

Miesiąc temu dawaliśmy znać o kolejnych wymogach Komisji Europejskiej wobec technologicznego koncernu. Chodzi tym razem o próbę zwiększenia kompatybilności rysików innych producentów z oprogramowaniem iPadOS. Obecnie część funkcjonalności zarezerwowanych jest dla Apple Pencil, co nie do końca podoba się europejskim organom regulacyjnym.

Mark Gurman po raz kolejny podzielił się intrygującymi wieściami dotyczącymi nowinek sprzętowych tytułowej korporacji. Dziennikarz sugeruje, że składany iPad powinien zadebiutować na rynku w 2028 roku, więc dopiero za ponad trzy lata. Doszło podobno już do stworzenia prototypów urządzenia mającego dysponować docelowo 18,8-calowym wyświetlaczem. Jeśli zaś chodzi o charakterystyczne zagięcie, to ono ma być niemalże niewidoczne. Brzmi niezwykle ambitnie.



To rzecz jasna nie pierwszy raz, gdy słyszymy o tego typu przedsięwzięciu. Plotki pojawiają się od lat i większość z nich stoi ze sobą w bezpośredniej sprzeczności. Raz wspominano o mniejszym wyświetlaczu, niekiedy zaś o większym. Dzisiaj spekuluje się, że składany iPad zaoferuje obsługę aplikacji pierwotnie skrojonych pod macOS, choć oczywiście jeszcze nic na ten temat nie wiemy. Na oficjalne odkrycie kart jeszcze długo sobie poczekamy.

Myśl o cenie przeraża konsumentów

Nie ma jednak mowy, by iPad wygryzł komputery Mac – od lat uruchamiają one przecież mobilne usługi, więc raczej nie byłoby zdziwienia, gdyby postanowiono odwrócić stan rzeczy. Użytkownicy już teraz boją się jednak o wycenę tak potężnego i ogromnego sprzętu. Najnowszy 11-calowy wariant Pro kosztuje 5299 zł, więc nawet trudno wyobrazić sobie ile Apple zażyczy sobie za składaną i znacznie większą konstrukcję. Pozostaje mieć nadzieję, że tragedii nie będzie.

Jeśli zaś chodzi o inne nowinki sprzętowe, to warto pamiętać, iż rzekomo nadal trwają prace nad składanym iPhonem. Ma on zostać zaprezentowany publiczności w 2026 roku, więc stosunkowo niedługo. Do tego dochodzi chęć wzbogacenia MacBooków o ekrany OLED, co bez wątpienia ucieszyłoby wielu konsumentów.

Zapewne w przeciągu kilku / kilkunastu najbliższych miesięcy jeszcze nie raz usłyszymy o składakach Apple. Czy producent faktycznie zaoferuje technologię znacznie lepszą niż robi to konkurencja

Źródło: Bloomberg / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Anna Borzęcka)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.