Składane smartfony to już przeszłość. Motorola idzie o krok dalej

Paweł BliźniukSkomentuj
Składane smartfony to już przeszłość. Motorola idzie o krok dalej

Motorola nie chcąc zostać w tyle względem innych producentów składanych smartfonów niedawno zaprezentowała składany model Razr Fold. Teraz najwidoczniej gigant uznał, że to dobry czas, aby wyprzedzić konkurencję. Mowa o urządzeniu tak giętkim, że można je owinąć wokół nadgarstka.



Smartfon przybierający różne formy

Informacjami o patencie podzielił się użytkownik @xleaks7 poprzez Sudoku Online. Zamiast tradycyjnego, pojedynczego zawiasu, który znamy z dzisiejszych składanych urządzeń, inżynierowie zaproponowali strukturę złożoną z wielu połączonych ze sobą ogniw. Taka budowa sprawia, że korpus smartfona staje się deformowalny, co pozwala na jego wyginanie i skręcanie w wielu kierunkach.

Całość opiera się na elastycznym podłożu wspierającym wyświetlacz, dzięki czemu ekran może bezpiecznie przyjmować nawet bardzo ciasne krzywizny bez ryzyka uszkodzenia. Ta konstrukcja pozwala na pracę w dwóch nietypowych ustawieniach: trybie namiotu, gdzie telefon stoi samodzielnie na blacie jak zgięta karta, oraz trybie bransolety, w którym urządzenie owija się wokół ramienia, zacierając granicę między telefonem a smartwatchem.



Kluczem do sukcesu tego projektu nie jest jednak sama mechanika, ale inteligentne oprogramowanie. Urządzenie potrafi rozpoznać, w jakiej aktualnie znajduje się formie i dostosować do niej wyświetlany obraz. Dzięki zaawansowanym czujnikom oraz funkcji detekcji twarzy, smartfon sprawdza, na którą część ekranu patrzy użytkownik. Wydaje się to niezwykle praktyczne – telefon postawiony na blacie aktywuje tylko ten obszar, który jest widoczny dla właściciela.

Takie rozwiązanie nie tylko zapobiega przypadkowym kliknięciom po drugiej stronie obudowy, ale przede wszystkim pozwala na ogromną oszczędność baterii poprzez wyłączanie nieużywanych stref wyświetlacza. Dodatkowo system ma wykrywać otoczenie, na przykład wnętrze samochodu, co pozwoli na automatyczne ograniczanie rozpraszaczy podczas jazdy.

Motorola musi pokonać kilka wyzwań

Pomysł Motoroli brzmi świetnie, ale jego wykonanie to wcale nie jest taka prosta sprawa. Główne problemy to oczywiście konstrukcja i etyka. Stworzenie obudowy z setek ruchomych elementów, która wytrzyma tysiące wygięć i będzie odporna na zabrudzenia stanowi ogromne wyzwanie inżynieryjne. Dodatkowo system oparty na ciągłym śledzeniu twarzy w celu aktywacji ekranu może budzić uzasadnione obawy o prywatność użytkowników.

Można również zastanawiać się nad skutecznością oprogramowania. Czy system zawsze będzie „odpalał” odpowiedni obszar ekranu? Czy inne obiekty nie będą go przypadkowo wyzwalały? No i na koniec – czy my tego w ogóle potrzebujemy?

Pozostaje wierzyć, że przyszłe smartfony Motoroli dostarczą nam odpowiedzi na te pytania.


Źródło: sudoku-online.pro / Zdj. otwierające: instalki.pl (Anna Borzęcka)

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.