Sandisk oszalał. Tak małego pendrive’a jeszcze nie widzieliście

Piotr MalinowskiSkomentuj
Sandisk oszalał. Tak małego pendrive’a jeszcze nie widzieliście

Sandisk postanowił zadziwić opinię publiczną. Udostępniono bowiem najmniejszy na świecie pendrive USB-C, który powinien przypaść do gustu zwolennikom kompaktowych rozmiarów. Producent daje znać, że urządzenie skierowane jest przede wszystkim do profesjonalistów, a także osób prowadzących aktywny tryb życia. Ile to kosztuje i jakie prędkości oferuje?



SANDISK Extreme Fit USB-C Flash Drive to naprawdę wyjątkowy pendrive

Trzeba przyznać, że nośniki danych rzadko kiedy bywają niezwykle fascynujące. Producenci muszą zatem stawać na głowie, by pobudzać ciekawość konsumentów i zaskakiwać ich czymś świeżym. Sandisk właśnie to zrobił, poznajcie najmniejszy na świecie pendrive o pojemności 1 TB.

Zastosowano konstrukcję typu „leave in” widoczną na poniższych grafikach. Dzięki niej urządzenie pozostaje praktycznie niewidoczne w porcie laptopa lub tabletu – także po ich wyłączeniu. Mamy do czynienia z gadżetem rozmiarowo porównywalnym do odbiornika USB pozwalającego nawiązać połączenie z komputerową myszką bezprzewodową.



Sandisk
Źródło zdjęcia: Sandisk

Otrzymujemy oczywiście złącze USB-C, więc pendrive jest niezwykle uniwersalny. Wepniemy go nie tylko do komputera, ale też smartfona. Dzięki temu migracja danych przestanie być aż takim problemem.

Czy mały rozmiar oznacza niskie prędkości?

Sandisk daje znać, że prędkość odczytu wynosi nawet do 400 MB/s, lecz wyłącznie w wariantach od 128 GB. Do tego wszystkiego dochodzi integracja z aplikacja SANDISK Memory Zone (dostępna na Windows i macOS), która pozwala zarządzać i przywracać pliki.

Jeśli zaś chodzi o ceny i dostępność, to pendrive dostaniecie w oficjalnym sklepie producenta lub w popularnych elektromarketach i sklepach internetowych:

  • 64 GB – 60 zł
  • 128 GB – 88 zł
  • 256 GB – 153 zł
  • 512 GB – 289 zł
  • 1 TB – 528 zł

Zainteresowani?

Źródło: Sandisk / Zdjęcie otwierające: Sandisk


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.