Samsung Galaxy S20 FE – następca Galaxy S10e?
Samsung Galaxy S20 FE (Fan Edition?) ma wyglądać jak skrzyżowanie modelu Galaxy S20 i Galaxy Note 20. Obudowa będzie dość „kanciasta”, na wzór tej z Note’a 20. Ekran ze stosunkowo szerokimi ramkami pozostanie zaoblony na krawędziach. Tylny panel wykonany ma być z matowego plastiku, który otaczać będzie chromowana, metalowa ramka. W ekranie o przekątnej 6,4 lub 6,5 cala i częstotliwości odświeżania na poziomie 120 Hz znajdzie się wycięcie na aparat. Wymiary? 161 x 73 x 8 mm. Dla porównania, Galaxy S10e był znacznie mniejszy i cechował się wymiarami 142.20 x 69.90 x 7.90 mm. Niestety, Galaxy S20 FE wbrew spekulacjom nie będzie jego następcą.
O wydajność urządzenia w europejskim wariancie zadba zapewne procesor Exynos 990, podczas gdy Amerykanie cieszyć się będą z wydajniejszego, chłodniejszego układu Snapdragon 865 produkcji Qualcomma. Na dokładnie, sprzęt wyposażony zostanie w 6 GB RAMu i nawet 512 GB przestrzeni na dane. Urządzenie zasilane baterią o pojemności 4500 mAh działać będzie w oparciu o Androida 10 z nakładką OneUI 2.5.
Cena Samsung Galaxy S20 FE nie będzie tak niska jak mogłoby się wydawać
Nowy smartfon Samsunga ma być nieco tańszy od Galaxy S20. Tańszy, co nie oznacza, że tani. Najnowsze pogłoski sugerują, że wariant 5G ma kosztować ok. 749 dolarów, co daje 2800 złotych. Przeliczcie dolary na euro, doliczcie parę opłat i nagle okaże się, że jego cena wynosiła będzie 3499 złotych. Model bez 5G może kosztować ok. 2999 złotych.
Urządzenie zadebiutuje w październiku.
Źródło: MySmartPrice, Gadgetmatch
