W momencie wycofania się z Rosji Samsung był liderem na rosyjskim rynku smartfonów – posiadał na nim 34-procentowe udziały. Jego sprzedaż w tym kraju stanowiła około 4% jego globalnych przychodów. Decyzja o wycofaniu się nie była dla niego zatem bez znaczenia finansowo. Wówczas zdecydowanie jednak miała jeszcze większe znaczenie PR-owo. Po podjęciu jej gigant przekazał bowiem 5 milionów dolarów na rzecz pomocy humanitarnej na Ukrainie i usunął literę „Z”, która stała się symbolem rosyjskiej inwazji, z nazw swoich składanych smartfonów.
Teraz okazuje się, że Samsung podobno zastanawia się nad powrotem na rosyjski Rynek. Tymczasem jak doskonale wiadomo, wojna w Ukrainie wciąż trwa.
Zobacz także: Recenzja Galaxy Z Fold4. Zacznie ulepszony, ale wciąż nie dla mnie
Kontrowersyjne rozważania
Powołując się na źródło powiązane z firmą, rosyjska gazeta Izwestija twierdzi, że Samsung może wznowić dostawy swojego sprzętu do Rosji i ponownie otworzyć w niej swój sklep internetowy już w październiku. W związku z tymi doniesieniami Reuters skontaktował się z Samsungiem, uzyskawszy odpowiedź, iż jak dotąd żadna decyzja w sprawie powrotu na rosyjski rynek nie została podjęta. Gigant nie zaprzeczył jednak temu, że rozważania były lub są prowadzone.
Czytaj również: Polacy straszą Samsunga pozwem zbiorowym. Poszło o ekrany w składanych smartfonach
Kto wie, może Samsung zastanawia się, czy warto wrócić na rosyjski rynek w obliczu malejącej sprzedaży smartfonów w innych częściach świata. Nie wiadomo jednak, jak w takiej sytuacji firma zamierzałaby obejść sankcje nałożone na Rosję.
Technologiczny precedens
Jeżeli Samsung ponownie wejdzie na rosyjski rynek, istnieje szansa, że podążą za nim inne firmy, chociaż mogłoby to być wizerunkowym strzałem stopę. Dla przypomnienia, tacy giganci jak Apple, Microsoft, Intel, IBM czy Sony także się z Rosji wycofali. Z kolei takie chińskie marki jak Xiaomi, Honor i Realme pozostały tam, i wykorzystują zmniejszoną konkurencję.
Osobiście mam nadzieję, że dopóki wojna w Ukrainie się nie zakończy i jeszcze długo po niej, Samsung nie będzie sprzedawał w Rosji swoich produktów. Podejrzewam, że wiele osób myśli podobnie.
Źródło: Reuters, fot. tyt. Canva