Południowokoreańska firma podnosiła taktowanie układu graficznego w testach syntetycznych z 480 do 533 MHz. Tak wysokiej częstotliwości nie dało się uzyskać użytkując smartfon na co dzień. Producent w ten sposób chciał dowieść, że telefon jest wydajniejszy, niż w rzeczywistości. Na mocy wyroku amerykańskiego sądu gigant będzie musiał zapłacić karę w wysokości 13,4 miliona dolarów. To niewiele, ale 2,8 miliona dolarów z tej kwoty stanowi pula przeznaczona dla posiadaczy smartfonów Samsung Galaxy S4.
Każdy właściciel smartfonu Galaxy S4 uprawniony jest do rekompensaty w wysokości 10 dolarów za to, że został wprowadzony w błąd. Mam jednak złe wieści dla wszystkich Polaków, którzy wciąż mają w swoich szufladach to dość leciwe już urządzenie. O pieniądze mogą ubiegać się wyłącznie konsumenci w Stanach Zjednoczonych. Być może w którymś z krajów europejskich zostanie złożony podobny pozew?
Jednocześnie Samsung otrzymał zakaz stosowania podobnych praktyk. W razie ich wykrycia sprawa trafi ponownie na wokandę sądową.
Finał sprawy jest pozytywny, ale mimo to zastanawiam się dlaczego Samsung został ukarany tak niewielką, wręcz symboliczną kwotą.
Źródło: Android Authority