W zestawie ze smartfonem Galaxy Note 10+ ma znaleźć się zwykła szybkoładowarka o mocy 25 W. Leakster Ice Universe sugeruje, że ładowarka dysponująca mocą 45 W, pozwalająca naładować nowego flagowca znacznie szybciej, będzie dostępna za dodatkową, wcale nie małą, opłatą.
Cena Samsunga Galaxy Note 10+ ma wynosić 1149 euro lub więcej i być tym samym wyższą od ceny poprzednika. W przeliczeniu na złotówki może to dać kwotę ok. 5000 złotych lub jeszcze większą – jednym słowem: całkiem pokaźną. Przypominam, że Samsung Galaxy Note 9 w dniu premiery kosztował 4299 złotych. Do ceny „premium” należało więc będzie doliczyć dodatek „premium”. Lepsza ładowarka ma kosztować ok. 50 euro, co może oznaczać dopłatę na poziomie nawet 249 złotych.
Dlaczego Samsung chce sprzedawać ładowarkę osobno? Ponoć po to, aby nie śrubować jeszcze mocniej i tak już wysokiej ceny urządzenia. Dla wielu osób technologia ładowania 25 W może okazać się w zupełności wystarczająca. Skoro Apple nie wstydzi się sprzedawać o wiele droższych iPhone’ów z żenująco kiepskimi ładowarkami o mocy… 5 W, to dlaczego Samsung miałby wstydzić się tego, że oferuje ładowarki 25 W?
Źródło: Ice Universe