Samsung nadrabia zaległości. Aktualizacje na nowych flagowcach nie przerwą Ci scrollowania na długo

Anna BorzęckaSkomentuj
Samsung nadrabia zaległości. Aktualizacje na nowych flagowcach nie przerwą Ci scrollowania na długo

Gdy scrollujesz treści na TikToku czy w jakichkolwiek innych mediach społecznościowych i na internetowych platformach, raczej nie chcesz przerywać tej czynności na kilka minut, by zainstalować na swoim smartfonie nową aktualizację systemu. Tymczasem musisz to zrobić, by zainstalować aktualizację na smartfonie Samsunga, no chyba że jest to Samsung Galaxy A55 5G. Na szczęście wygląda jednak na to, że kolejne urządzenia południowokoreańskiego giganta otrzymają funkcję, która pozwala na instalację aktualizacji bez zbędnego oczekiwania – funkcję znaną z systemu… Android 7.



Tymi urządzeniami będą flagowce z serii Galaxy S25

Funkcja, o której mowa, to oczywiście funkcja „płynnych” aktualizacji (ang. Seamless updates). Dzięki niej użytkownik może korzystać ze smartfonu, zarówno wtedy, gdy nowa aktualizacja systemu jest pobierana, jak i wtedy, gdy jest instalowana. To dlatego, że zakłada ona instalację aktualizacji na „partycji B” urządzenia, podczas gdy użytkownik używa „partycji A”. Wprawdzie proces aktualizacji i tak musi zostać zakończony restartem smartfonu, ale jest on bardzo szybki i krótki. Dla porównania, klasyczny proces aktualizacji wymaga ponownego uruchomienia, w ramach którego następuje nawet kilkuminutowa instalacja.

Czytaj także: Samsung Galaxy S25 zaoferuje ilość RAMu godną flagowca? Na to wygląda



Skoro płynne aktualizacje tak mocno ułatwiają życie użytkowników, to dlaczego Samsung tak bardzo zwleka z ich implementacją? Tego nie wiadomo. Początkowo myślano, że pojawią się one w smartfonach z serii Galaxy S23, ale ostatecznie nie zadebiutowały ani w nich, ani w serii Galaxy S24.

Pierwszym smartfonem Samsunga z płynnymi aktualizacjami stał się ostatecznie tegoroczny Samsung Galaxy A55 ze średniej półki cenowej. Trochę dziwne jest to, że dopiero w następnej kolejności tę funkcję otrzymają flagowce, a dokładniej mówiąc flagowce z serii Galaxy S25, ale jak to się mówi – lepiej późno, niż wcale.

Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na potwierdzenie przecieku

Smartfony z serii Samsung Galaxy S25 mają zadebiutować już 22 stycznia 2025 roku, podczas wydarzenia Samsung Galaxy Unpacked. To właśnie wtedy poznamy specyfikację nadchodzących flagowców południowokoreańskiej firmy i być może dowiemy się, czy faktycznie będą one korzystać z funkcji płynnych aktualizacji.

Źródło: Android Police, fot. tyt. własne


Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.