Ciemne chmury nad smartfonami. Samsung może podnieść ceny

Piotr MalinowskiSkomentuj
Ciemne chmury nad smartfonami. Samsung może podnieść ceny

Eksperci zaczynają powoli bić na alarm. Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, to smartfony popularnych producentów mogą zauważalnie podrożeć. Mowa o wzroście cen sięgającym nawet 40%, co może skutecznie ograniczyć dostęp do technologii mniej zamożnym konsumentom. Wszystko za sprawą ceł, które wciąż chce nakładać amerykański prezydent. Ich zasięgiem objęte zostanie nie tylko Apple, ale też Samsung i inne koncerny dystrybuujące sprzęty na terenie USA.



Samsung stanie się marką luksusową?

Zapewne słyszeliście już o chęci wdrożenia dodatkowych opłat. Mówi się o nich zazwyczaj w kontekście twórców iPhone’a, lecz tak naprawdę temat jest znacznie bardziej złożony. Tim Cook niejednokrotnie dawał znać, że przeniesienie 100% linii produkcyjnej do Stanów Zjednoczonych jest praktycznie niemożliwe. Koszt takiej operacji należy bowiem do horrendalnie wysokich i raczej nie dojdzie do spełnienia największego marzenia Donalda Trumpa. To może mieć jednak poważne konsekwencje, także dla przeciętnych konsumentów.

Nadchodzące cła na przenośną elektronikę nie obejmą wyłącznie Apple, oberwie się także innym koncernom. Potwierdziła do administracja Białego Domu i eksperci już zdążyli wydać apel, gdzie proszą o zachowanie rozwagi. Podjęcie kontrowersyjnej decyzji może poskutkować wzrostem cen na poziomie 30-40 procent, co brzmi bardziej niż niepokojąco. To niezbyt dobra wiadomość dla fanów marki Samsung będącej na drugim miejscu w rankingu sprzedażowym.



Każdy podmiot sprzedający swoje smartfony na amerykańskim rynku ma liczyć się z taryfą wynoszącą 25 procent. Można oczywiście te opłaty ominąć, lecz wymaga to przeniesienia całej produkcji do USA – tego warunku oczywiście nie spełni absolutnie nikt. Termin implementacji ograniczeń ma nastąpić pod koniec czerwca, lecz niestety nie podano konkretnego dnia. Jedno jest pewne, telefony mogą stać się znacznie droższe niż ma to miejsce obecnie (a przecież teraz i tak do ideału sporo brakuje).

Na jakie podwyżki trzeba się przygotować?

Eksperci nie mają złudzeń co do tego, że smartfony Samsung Galaxy mogą podrożeć o nawę 40 procent, co potencjalnie wywoła awaryjną sytuację mającą wpływ na globalny rynek. Jak jednak doskonale wiadomo, Donald Trump zapewne jeszcze kilka razy zdąży zmienić zdanie w kwestii podejścia do ceł. Jeśli jednak opłaty faktycznie wejdą w życie, to południowokoreański gigant nie będzie miał innego wyjścia. Ponoszone koszty zapewne zostaną przeniesione bezpośrednio na przeciętnych konsumentów.

Samsung obecnie produkuje swoje sprzęty głównie w Wietnamie – nie wiadomo co musiałoby się stać, by dokonano przeprowadzki. Obstawiam, że korporacja wolałaby po prostu wycofać się z amerykańskiego rynku. Apple ma nieco gorzej, zobaczymy zatem jakie decyzje podejmą największe firmy. Istnieje też szansa, iż podwyżki będą argumentowane zupełnie nowymi oraz „innowacyjnymi” funkcjami. Czas pokaże.

Pozostaje zatem trzymać kciuki za wstrzymanie ceł lub ich ograniczenie. Jak myślicie, czy Donald Trump faktycznie nałoży dodatkowe opłaty?

Źródło: 9to5google / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Anna Borzęcka)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.