Gamingowy rynek komputerów PC zdaje się trzymać całkiem nieźle. Według JPR w ubiegłym roku wygenerował przychody na poziomie 21,5 mld dolarów. Zalicza się do tego zarówno sprzedaż całych zestawów komputerowych, jak i poszczególnych komponentów – procesorów, kart graficznych czy dysków twardych. Wynik skupia w sobie także urządzenia peryferyjne – monitory, klawiatury, myszki, podkładki czy gamepady.
Firma analityczna postanowiła również podzielić przychody na trzy grupy docelowe. Według prognoz na 2017 rok entuzjaści, czyli osoby stawiające na sprzęt z najwyższej półki, który umożliwia swobodne granie w rozdzielczości 4K, wygeneruje ponad 10 mld przychodów (44% całości). Mainstream, czyli osoby chcące pograć w zadowalającej jakości, będzie odpowiedzialny za 6,1 mld przychodów (26%). Kolejne 30% to natomiast grupa „performance”, która nie zwraca uwagi na jakość. Liczy się wyłącznie sama możliwość grania.
JPR rokuje, że w następnych latach wartość przychodów z sektora komputerów gamingowych będzie wzrastać o kilka procent rocznie. W 2017 roku ma osiągnąć 23,1 mld dolarów.
Źródło: Jon Peddie Research