Pojawiają się coraz lepsze modele robotów sprzątających
O ile początkowo podchodziłem do idei smart home z pewną dozą dystansu, to wraz z upływem lat otwieram się na nią coraz mocniej. Powód jest trywialny: na rynku pojawia się coraz więcej interesujących rozwiązań w coraz lepszej cenie. O ile jeszcze niedawno uważałem roboty sprzątające za coś zbytecznego, drogiego i nie zawsze efektywnego na tle bezprzewodowych odkurzaczy ręcznych, możliwość testowania kolejnych urządzeń przypomina mi, że świat się zmienia. Podam prosty przykład: jeszcze jakiś czas temu pojemniki na nieczystości w sprzęcie tego typu należało bardzo często wymieniać. A teraz? Odkurzacz Lydsto R1 (marka Xiaomi) sprzedawany jest w komplecie ze stacją dokującą ze zintegrowanym pojemnikiem na kurz o pojemności 3 litrów. Robot sam opróżnia pojemnik do swoistej stacji odbioru kurzu, dzięki czemu może odkurzać jeszcze większe powierzchnie bez ingerencji ze strony użytkownika. Rzadszy kontakt z kurzem, mniej zmartwień. To mi się podoba.
Synonimem dobrej jakości robota sprzątającego pozostaje w mentalności wielu konsumentów iRobot (świetna Roomba i7+), ale wszystko idzie do przodu, a na rynku gęstnieje konkurencja. W polskich i zagranicznych sklepach sporym zainteresowaniem cieszą się konstrukcje tańszych marek pokroju Roborock, jak choćby Roborock S5 Max, czy też Deebot, z Deebot Ecovacs T8 AIVI na czele. Rosnąca liczba Polaków w poszukiwaniu wymarzonego robota sprzątającego lub robota sprzątającego z mopem udaje się do chińskich sklepów, wysyłających towary do Polski. Ano właśnie, mopowanie…
Deebot Ecovacs T8 AIVI. | Źródło: Deebot
Robot sprzątający odkurzy i umyje podłogę
Robot sprzątający z mopem rozszerza ideę automatyzacji procesu sprzątania domu o czynność, której nie lubi chyba żaden człowiek. Wystarczy cyklicznie wymienić wodę w pojemniku, a o resztę zadba sztuczna inteligencja. Lydsto R1 najpierw odkurza daną powierzchnię, by chwilę potem usunąć z niej zabrudzenia za pomocą zwilżonego materiału. Jeśli raz, a dobrze umyjesz podłogę w swoim domu lub mieszkaniu, robot sprzątający zagwarantuje utrzymanie jej czystości przez długo czas. A ja Wam gwarantuję, że zrobi to dobrze.
Roboty sprzątające są coraz lepsze w omijaniu przeszkód – nie muszą nawet ich dotykać, po prostu je „widzą”. | Źródło: AliExpress
Roboty sprzątające przygotowują mapę pomieszczeń
Dzisiejsze inteligentne odkurzacze są w stanie omijać przeszkody znacznie skuteczniej, niż domowe zwierzaki. Widziałem już kota uderzającego z całym impetem w ścianę, ale roboty sprzątające unikają problemu za sprawą zestawu przeróżnych czujników. Kamery 3D TOF i mapowanie LDS są w stanie przygotować mapy pomieszczeń w taki sposób, aby robot sprzątał szybko, skutecznie i w zaplanowany sposób. Za sprawą badania „gruntu” przy pomocy wiązek lasera robot nie tylko jedzie idealnie po trasie, którą sam sobie wyznaczy, ale też nigdy nie spadnie ze schodów, będąc w stanie w porę się przed nimi zatrzymać. Po skończonym zadaniu lub w razie wykrycia niskiego poziomu naładowania, robot sprzątający sam wróci do stacji dokującej, pełniącej przy okazji funkcję ładowarki.
iRobot Roomba i7+. | Źródło: iRobot
Recenzje robotów sprzątających są zgodne co do jednego. Nie istnieje coś takiego jak najlepszy robot sprzątający, a tego rodzaju urządzenia warto dostosowywać do swoich indywidualnych potrzeb. Nie potrzebujesz funkcji mopowania? Oszczędzisz parę stówek. Nie zależy Ci na odkurzaniu dywanów? Wybierz konstrukcję z nieco mniejszymi kółkami. Nie uważam, żeby tego rodzaju gadżet był w stanie dziś zastąpić ręczny odkurzacz akumulatorowy, ale już teraz stanowi rewelacyjnego jego dopełnienie.
Materiał powstał przy współpracy z AliExpress




