Jak wiadomo, od lata wyspy aparatów w smartfonach OnePlus zdobi logo Hasselblad, które ze względu na renomę szwedzkiego koncernu fotograficznego było synonimem fotograficznej jakości. No cóż, współpraca z Hasselblad pomogła chińskiej marce wejść do pierwszej ligi mobilnej fotografii. Jednak jak donoszą najnowsze przecieki, które we wtorek 2 września obiegły technologiczny świat, ta era może wkrótce dobiec końca. Nadchodzący OnePlus 15 ma przynieść rewolucję i postawić na w pełni autorskie rozwiązanie.
OnePlus podobno zrywa z Hasselblad
Według plotek, OnePlus intensywnie pracuje nad swoim pierwszym, wewnętrznym silnikiem przetwarzania obrazu. Ale dlaczego rezygnować ze sprawdzonego partnera, skoro ten pomógł OnePlusowi zyskać uznanie w oczach miłośników fotografii, poprawiając kolory i ogólną plastykę rejestrowanych przez smartfony marki zdjęć?
To strategiczny ruch, który ma uniezależnić firmę od zewnętrznych partnerów i dać jej pełną kontrolę nad jakością zdjęć w swoich flagowcach – od momentu wciśnięcia migawki aż po finalny plik. To ruch, który widzieliśmy już u innych gigantów rynku. Najlepszym przykładem jest Huawei, które po zakończeniu współpracy z firmą Leica, stworzyło własną, cenioną technologię XMAGE. Wygląda na to, że OnePlus chce pójść tą samą drogą, dołączając do grona najbardziej samowystarczalnych graczy na rynku smartfonów. Na razie niestety nie znamy jednak żadnych technicznych szczegółów dotyczących nowego silnika.
Sprawdź też: iPhone 17 bez slotu na kartę SIM. Polaków czeka niespodzianka
Co jeszcze zaoferuje OnePlus 15?
Przede wszystkim nowy smartfon zapowiada się na prawdziwego demona wydajności. Przecieki sugerują bowiem, że jego sercem będzie najnowszy, topowy chipset Snapdragon 8 Elite 2. O jakość zdjęć, nawet bez logo Hasselblad, ma zadbać potrójny system aparatów, w którym każdy z obiektywów będzie miał matrycę 50 MP.
Wisienką na torcie ma być rewelacyjny, płaski wyświetlacz OLED o przekątnej 6,78 cala, rozdzielczości 1.5K i odświeżaniu na poziomie 165 Hz. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, będziemy mieli do czynienia z jednym z najmocniejszych smartfonów na rynku.
Premiery OnePlusa 15 spodziewamy się na przełomie 2025 i 2026 roku. A co z OnePlusem 14, skoro ostatnim flagowcem marki był OnePlus 13? No cóż, OnePlus to firma chińska, a w Chinach cyfra 4 kojarzy się ze śmiercią. Dlatego tamtejsi producenci omijają ją w nazwach swoich urządzeń i dlatego następcą OnePlusa 13 będzie właśnie OnePlus 15.