Nie da się ukryć, że opaski sportowe to coraz popularniejsze akcesorium. Wielu użytkowników przy wyborze takiego gadżetu z pewnością kieruje się stosunkiem ceny do jakości. Do tej pory niemalże bezdyskusyjnym królem w przedziale do 100 zł był Xiaomi i urządzenia Mi Band. Niedługo sytuacja na tronie może się jednak nieco zmienić.

Dzisiaj (5.03) informowaliśmy Was o wkroczeniu marki Realme na polski rynek smartfonów. Firma zaprezentowała przy okazji opaskę sportową Realme Band, która ma kosztować… 20 dolarów. Ten ultra-tani sprzęt charakteryzować ma się m.in. wyświetlaczem o przekątnej 0,96 cala (rozdzielczość 160×80), obecnością czujnika tętna, opcji śledzenia snu oraz 9 aktywności. Opaska ponadto posiadać będzie certyfikat wodoszczelności IP68.

Nie zabraknie obsługi powiadomień mobilnych oraz przypomnień o tym, że należy wypić wodę. Bateria wytrzymać ma na jednym ładowaniu do dziewięciu dni. Urządzenie będzie dostępne w trzech kolorach – czarnym, zielonym i żółtym. Jako pierwsi zakupić opaskę będą mogli indyjscy konsumenci. Potem – 9 marca – trafi na Amazon. Na reszcie rynków ma pojawić się w bliżej nieokreślonym terminie.

Wielce prawdopodobne więc, że w niedalekiej przyszłości ujrzymy Realme Band także w polskim sklepie. Czy Xiaomi ma się czego bać? Na razie trudno to ocenić. Należy poczekać na pierwsze testy opaski od chińskiego producenta.
Źródło: Realme