Ramka generująca obrazy w Nano Banana. Czy tak wygląda dekoracja przyszłości?

Bartłomiej LisSkomentuj
Ramka generująca obrazy w Nano Banana. Czy tak wygląda dekoracja przyszłości?

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do codziennych przestrzeni, a teraz trafia prosto na ściany mieszkań. SwitchBot zaprezentował nietypowe urządzenie, które łączy generowanie grafiki przez AI z technologią kolorowego e-papieru znanego z czytników ebooków.



Co ciekawe, ten zawsze aktywny wyświetlacz E Ink, samodzielnie tworzący obrazy, ma działać nawet przez dwa lata na jednym ładowaniu.

AI Art Frame – jak to działa?

AI Art Frame to seria cyfrowych ramek opartych na technologii E Ink Spectra 6. Producent przekonuje, że wyświetlany obraz przypomina wydruk na papierze, a brak podświetlenia sprawia, że całość wygląda jak klasyczna grafika, a nie ekran. Zastosowana technologia eliminuje odblaski i jest znacznie przyjemniejsza dla wzroku niż OLED czy LCD.



Urządzenie współpracuje z aplikacją SwitchBot, która pozwala wgrywać i porządkować grafiki, zapisywać do 10 obrazów lokalnie oraz ustawiać harmonogram ich zmiany w ciągu dnia. Ramki dostępne są w rozmiarach 7,3, 13,3 oraz 31,5 cala i obsługują zarówno orientację pionową, jak i poziomą.

Producent postawił na elegancką formę – czarna obudowa wykonana jest z aluminium, a ekran otacza kilkucentymetrowe białe passepartout. Wbudowany akumulator o pojemności 2000 mAh ma wystarczyć nawet na dwa lata pracy, ponieważ ekran E Ink zużywa energię wyłącznie podczas zmiany obrazu. Częstsze aktualizowanie grafiki oczywiście skraca ten czas, ale nadal jest to zaskakujący wynik. Dzięki temu ramka faktycznie może pełnić rolę stałej dekoracji ściennej.

Sztuka generowana przez AI

Podobne urządzenia już istniały – nowością jaką wprowadza SwitchBot jest AI Studio, działające w oparciu o silnik Nano Banana. Użytkownicy mogą tworzyć obrazy na podstawie opisów tekstowych lub zdjęć referencyjnych i przesyłać je na ramkę. Dostępna jest też funkcja przerabiania istniejących fotografii na różne style, od malarstwa olejnego po estetykę anime. Ciekawą opcją jest możliwość zamiany własnych szkiców w gotowe ilustracje.

Ile kosztuje nieskończona ilość obrazów na naszej ścianie?

Najtańszy model 7,3 cala wyceniono na 149,99 dolarów (529 zł). Wersja 13,3 cala kosztuje 1 235 zł (349,99 dolarów), a największy wariant 31,5 cala aż 4 587 zł (1299,99 dolarów). Firma oferuje też zestawy umożliwiające stworzenie całej galerii obrazów. W cenie zakupu urządzenia otrzymujemy 30-dniowy okres próbny, obejmujący do 400 generacji AI miesięcznie. Po jego zakończeniu dostęp do funkcji sztucznej inteligencji kosztuje 14 zł (3,99 dolara) miesięcznie.

Kolorowe wyświetlacze E Ink oraz cyfrowe ramki nie są nowością, ale integracja generowania obrazów bezpośrednio w urządzeniu wyznacza nowy kierunek rozwoju. AI Art Frame pokazuje, jak mogą wyglądać energooszczędne, zawsze aktywne dekoracje przyszłości. Trudno odmówić temu pomysłowi oryginalności.


Duża rama, na której jednego dnia wyświetla się obraz Boscha, drugiego Eschera, a trzeciego plakat z Mad Maxa to coś, co z chęcią bym kupił. Jednak cena 4,5 tysiąca złotych skutecznie odstrasza. Przez cały czas pisania artykułu towarzyszyła mi też inna myśl. Ceną za to, że możemy powiesić sobie damę z łasiczką ze swoją własną twarzą, albo wygenerować piękną rycinę na podstawie naszego koślawego szkicu jest 400% wzrost kosztów zakupu RAM do naszego komputera.

Źródło: SwitchBot, AndroidAuthority

Bartlomiej LisNa co dzień administrator systemów, z pasją zgłębiający świat nowych technologii. Po godzinach zajmuje się grafiką cyfrową, ale także bardziej tradycyjną sztuką: malarstwem, fotografią analogową.