Problemy z dostawami chipów aż do 2023 roku?
Trwający obecnie globalny niedobór chipów sprawił, że rynek komponentów PC oraz kilka innych gałęzi znalazło się na krawędzi. Niemal każdy doświadczył podwyżek cen lub braków sklepowych upragnionych towarów. Cyklicznie pojawiają się nawet doniesienia o ludziach przemycających procesory przez granice. Wygląda na to, że w najbliższym czasie sytuacja wcale nie ulegnie poprawie. Dyrektor generalny STMicro wskazuje na pierwszą połowę 2023 roku, jako czas, w których wszystko zacznie wracać do normy sprzed pandemii.
Prezes i dyrektor generalny europejskiego producenta chipów STMicroelectronics, Jean-Marc Chery, jest przekonany, że wszystko wróci do normy, ale „nie wcześniej niż w pierwszej połowie 2023 roku”. Chery uważa, że poprawa sytuacji w zakresie podaży chipów będzie następować stopniowo przez cały 2022 rok. W pierwszej połowie 2023 roku powinniśmy zobaczyć, jak podaż i popyt w końcu się zrównoważą. Podobne prognozy wygłaszali wcześniej przedstawiciele Intela, IBM i TSMC, którzy zakończenia kryzysu dopatrują się w końcu 2022 lub na początku 2023 roku.
Grupa z siedzibą w Genewie będzie w stanie zaspokoić tylko 70% całkowitego zapotrzebowania klientów w tym roku, powiedział Chery. Wartość ta wzrośnie do 85-90% w przyszłym roku, ponieważ firma inwestuje w moce produkcyjne – dodał.
Pytanie brzmi: czy ceny z końcem kryzysu spadną, czy może pozostaną na obecnym lub jeszcze wyższym poziomie. Konsumenci będą przyzwyczajeni dla drożyzny, więc producenci mogą chcieć maksymalizować swoje zyski w dobie trwającego jeszcze wtedy zapewne postpandemicznego (oby) kryzysu ekonomicznego.
Źródło: Reuters
