Patrick Priebe stworzył zegarek, w którym umieszczony został prawdziwy, działający laser. Gadżet potrafi przeciąć taśmę, wypalić dziurę w pudełku na płyty czy odpalić zapałkę. Może też poparzyć naszą skórę, jeżeli nie będziemy ostrożni.
Źródło: Ubergizmo
Konstruktor wykorzystał laser o mocy 1500 mW. To dość sporo, jak na niewielką baterię zegarka. Z tego też względu laser może działać przez około 5-10 minut, zanim całkowicie wyczerpie ogniwo. Tyle jednak wystarczy, by zaimponować znajomym.
Zegarek z laserem to jednorazowy projekt, choć Patrick Priebe nie wyklucza jego produkcji na zamówienie. Urządzenie miałoby kosztować 300 dolarów i z oczywistych względów będzie dostępne w limitowanych ilościach.
Źródło: Ubergizmo