Proceder trwał podobno 3 lata, a nieuczciwi pracownicy przywłaszczali sobie wadliwe części przeznaczone do złomowania. Komponenty (większość z nich pochodziło z iPhone 8 i iPhone’a X) nie trafiły jednak tam gdzie trzeba, a odprzedano je tajwańskiej firmie, która wyspecjalizowała się w montażu i sprzedaży nowych iPhone’ów.
Szacuje się, że opisany proceder mógł kosztować Apple nawet 3 mld dolarów rocznie. Foxconn podobno bada sprawę. Warto przypomnieć, że tajwańska firma jest największym producentem elektroniki na świecie. Składa nie tylko iPhone’y, ale produkuje również urządzenia dla Xiaomi, Nokii, Amazon i innych.
Źródło: androidauthority