Dowiedzieliśmy się także kilku ciekawych rzeczy na temat funkcjonalności Steam Machine. Jak wiadomo, sprzęt będzie działał na autorskim systemie operacyjnym SteamOS, który jest dystrybucją Linuxa. Valve podkreśla jednak, że ich platforma powstała od zera i nie bazuje na innych dystrybucjach (np. Ubuntu).
Zawiedzeni będą wszyscy ci, którzy w SteamOS upatrywali alternatywy dla Windowsa. System Valve oprócz obsługi platformy Steam i prostej przeglądarki internetowej, nie będzie oferował innych możliwości – przynajmniej na początku. Jest to zatem produkt zamknięty, podobnie jak konsole PlayStation czy Xbox. Nie znajdziemy tu menedżera plików czy prostego odtwarzacza muzycznego.
Każdy model Steam Machine będzie sprzedawany z rewolucyjnym kontrolerem i to właśnie w tym aspekcie można upatrywać szansy na sukces. Pytanie tylko, ile producentów gier zdecyduje się tworzyć swoje dzieła na SteamOS?
Valve ma zaprezentować oficjalne zestawy Steam Machines już w styczniu. Wtedy też powinniśmy poznać sugerowane ceny urządzeń.
Więcej zdjęć Steam Machine można znaleźć w tym miejscu.
Źródło: Engadget


