Doniesienia o pożarach samochodów elektrycznych od lat budzą niezdrowy entuzjazm przeciwników aut zasilanych energią elektryczną. W internetowych dyskusjach niemal zawsze towarzyszą im docinki osób, które nie zważają na wynikające z nich straty finansowe, czasami ludzkie tragedie i każdorazowo cios dla środowiska naturalnego. Co ciekawe, zupełnie inaczej podchodzi się do tematu hulajnóg elektrycznych. Pokazuje to wczorajszy pożar, podczas którego spłonęła hala magazynowa przy ul. Pawła Stalmacha w Kędzierzynie-Koźlu.
Spłonęła hala z elektrycznymi hulajnogami i sprzętem sportowym
W niedzielę 6 lipca w Kędzierzynie-Koźlu wybuchł pożar w hali magazynowej z hulajnogami elektrycznymi oraz sprzętem sportowym i elektronicznym. Za gaszenie pożaru budynku o wymiarach 50 na 30 metrów odpowiadało około 250 strażaków i blisko 50 zastępów straży pożarnej. Pośród komentarzy internautów pojawiały się jedynie sporadyczne docinki odnośnie akumulatorów i wyrażany był powszechny podziw dla pracy strażaków.
Pożar wybuchł około południa i błyskawicznie rozprzestrzenił się na sąsiednią halę. Jak donoszą służby, żywioł trudno było opanować, bowiem płonęły nie tylko hulajnogi elektryczne, ale również akumulatory. Finalnie sytuację udało się opanować przed godziną 22:00. Dwóch strażaków zasłabło w trakcie akcji.
Strażacy muszą pilnować pogorzeliska
Starszy kapitan Piotr Krok, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kędzierzynie-Koźlu, w rozmowie z mediami przekazał, że działania dogaszające będą trwały co najmniej kilkanaście godzin od opanowania ognia.
Zarzewia ognia są w trudno dostępnych miejscach, wykorzystujemy ciężki sprzęt, aby dojść do zawalonych konstrukcji. Dodatkowo hulajnogi elektryczne i baterie składowane z tego sprzętu, powodują, że zarzewia cały czas się utrzymują
– powiedział cytowany przez TVN24.
To kolejny przypadek sporego pożaru, jaki ma miejsce w ostatnich dniach w Polsce. Wcześniej doszło do pożaru bloku w podwarszawskich Ząbkach oraz pożaru, który doprowadził do zamknięcia pierwszej linii metra w Warszawie.
Źródło: Remiza, PSP, TVN24